Tonące statki, czyli kto spadnie z Bundesligi

Za nami 32. runda ligi niemieckiej. Do końca sezonu pozostały dwie kolejki, podczas których parę zespołów będzie walczyć o swoje jestestwo w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bayern Monachium przypieczętował 31. mistrzostwo w historii klubu, a Schalke 04 już po trzydziestu rozegranych spotkaniach zostaje pierwszym spadochroniarzem z Bundesligi.

W lidze niemieckiej spadają zespoły, które zajmą 18. i 17. miejsca na koniec sezonu, natomiast drużyna z pozycji 16-stej walczy w barażach o utrzymanie. Jedno z dwóch miejsc zapewniających spadek przez większość sezonu okupowało Schalke i po trzydziestu sezonach żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową. W strefie spadkowej obecnie znajdują się FC Koeln i Arminia Bielefeld, ale widmo spadku zagląda w oczy również zespołom Werderu Brema, Herthy Berlin oraz FC Augsburg. Pomimo poznania mistrza, emocje w Bundeslidze się nie kończą.

FC Koeln-29 punktów

Tonące statki, czyli kto spadnie z Bundesligi
Fot.wikipedia

Kozły już w tamtym sezonie były blisko spadku, jednak wtedy zakończyli sezon na 14-stej pozycji. Obecnie zajmują 17-ste miejsce i w dwóch ostatnich kolejkach zmierzą się, z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, Herthą Berlin oraz Schalke. Patrząc na tabelę, zespół z Kolonii ma najlżejszy terminarz jednak należy pamiętać, że zespoły walczące o utrzymanie potrafią zaskoczyć w końcówce sezonu, a piłkarze zostawiają serce na murawie. Zawodnikiem, który niewątpliwie daje kibicom Kozłów nadzieje na pozostanie w Bundeslidze, jest sprowadzony w letnim okienku transferowym Ondrej Duda – jest on najlepszym strzelcem zespołu z dorobkiem 7 bramek. Pomocnik znany polskim kibicom przede wszystkim z występów w Legii Warszawa, przyszedł do FC Koeln z Herthy Berlin, gdzie nie miał szans na regularną grę.

Arminia Bielefeld-31 punktów

Tonące statki, czyli kto spadnie z Bundesligi
Fot.wikipedia

Beniaminek Bundesligi miał w ten weekend duże szansę na wyjście ze strefy spadkowej, jednak ich pojedynek z Herthą zakończył się remisem. Niebiescy mają taki sam dorobek punktowy jak dwie inne drużyny, a zajmują 17-stą pozycję ze względu na swój bilans bramkowy (23:51). Terminarz nie jest korzystny dla zespołu z Bielefeld; zmierzą się oni z TSG Hoffenheim oraz VfB Stuttgart, czyli kolejno jedenastym i dziesiątym zespołem ligi, jednak należy pamiętać, że pomimo wysokich pozycji w tabeli, zespoły te nie walczą już o nic. Mimo to, Arminia będzie miała dużą trudność, aby wywalczyć możliwość dalszej gry w najwyższej klasie rozgrywkowej na następny sezon.

Werder Brema-31 punktów

Tonące statki, czyli kto spadnie z Bundesligi
Fot.wikipedia

Zespół z Bremy tylko raz w swojej historii spadł do drugiej klasy rozgrywkowej, w której od razu po degradacji zdobył mistrzostwo i wrócił do Bundesligi. Już w ubiegłym sezonie Die Grün-Weißen musieli walczyć w barażach o utrzymanie, jednak wygrali oni dwumecz z Heidemheim i kontynuują swoją czterdziestoletnią passe gry na najwyższym poziomie ligowym w Niemczech. Piłkarze Werderu mają przed sobą nie lada wyzwanie, ponieważ do rozegrania pozostały im spotkania z FC Augsburg oraz Borussią Moenchengladbach. Silnymi punktami zespołu jest obsada bramki, której strzeże Jiri Pavlenka, oraz pomocnik Milot Rashica, który, pomimo znacznej obniżki formy, jest przymierzany do o wiele mocniejszych zespołów.

Hertha Berlin-31 punktów

Tonące statki, czyli kto spadnie z Bundesligi
Fot.wikipedia

Klub Krzysztofa Piątka miał bić się w tym sezonie o europejskie puchary, jednak zamiast walki o pozycję zapewniającą Ligę Europy, zespół musi bronić się przed grą w drugiej lidze. Die Alte Dame ma jednak największe szanse na utrzymanie, zespołowi do rozegrania pozostały trzy mecze, w których mierzyć się będą z czerwoną latarnią ligi Schalke, bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie FC Koeln, oraz niegrającym już o nic Hoffenheim. Piłkarze klubu z Berlina mają passę sześciu spotkań bez porażki oraz najlepszy bilans bramkowy z pięciu zespołów mogących spaść. Wszystko wskazuje na to, że za rok będziemy nadal oglądać Herthę w Bundeslidze, jednak prawdopodobnie już bez polskiego snajpera, o którym krąży dużo plotek transferowych.

FC Augsburg-33 punkty

Tonące statki, czyli kto spadnie z Bundesligi
Fot.wikipedia

Zespół reprezentowany przez Roberta Gumnego i Rafała Gikiewicza do końca sezonu nie może być pewny utrzymania, pomimo dwupunktowej przewagi nad strefą spadkową. Mają oni do rozegrania spotkania z Werderem Brema oraz Bayernem Monachium. Paradoksalnie mecz ze zwycięzcą ligi może okazać się prostszy dla Fuggerstädter, niż potyczka z Werderem. Dla Bawarczyków ostatni mecz w sezonie nie będzie już nic znaczyć, natomiast dla zespołu z piętnastej pozycji będzie to walka o przeżycie. Zespół z Augsburga ma doświadczenie w bitwach o utrzymanie – od kilku sezonów bronią się oni przed widmem gry na niższym poziomie rozgrywkowym i również w tym powinni dać radę utrzymać się w Bundeslidze.

Krystian Grądkowski

Krystian Grądkowski

Jestem studentem pierwszego roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Interesuję się piłką nożną, polską muzyką oraz kulinariami.

One thought on “Tonące statki, czyli kto spadnie z Bundesligi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *