Niepodległość krwią zdobyta – Kosowo

Najmłodsze państwo Europy, którego niepodległość wyrosła z najbrutalniejszego konfliktu od czasów II wojny światowej. Miejsce pochodzenia jednych z największych gwiazd współczesnej muzyki. Kraj, który wciąż boryka się z wieloma problemami. Jak narodziło się dzisiejsze Kosowo? 

Zarzewie sporu 

uchodźcy z Kosowa
źródło: https://www.reuters.com/news/picture/the-kosovo-war-idUSRTXBQBD

Terytorium Kosowa zamieszkiwane było głównie przez ludność pochodzenia albańskiego, wśród której dominującą religią był islam. Prawosławna mniejszość serbska stanowiła zaledwie 5% populacji. W latach 80., pozostając w granicach administracyjnych Serbii, Region Kosowski mógł cieszyć się ograniczoną autonomią i wolnością. Kosowscy Albańczycy żądali więcej. Zbiegło się to w czasie z rosnącymi zapędami nacjonalistycznymi w Serbii. Slobodan Milosević, lider Serbskiej Partii Komunistycznej, chciał zatrzymać Kosowo w granicach swojego kraju. Po objęciu funkcji prezydenta, Milosević w ciągu zaledwie kilku tygodni całkowicie uzależnił Region Kosowski od serbskiego rządu, pozbawiając jego mieszkańców i tak niewielkiej autonomii w zakresie ekonomii i edukacji. Podczas zrywów narodowych w byłych państwach Jugosławii w 1991, Kosowo również ogłosiło swoją niepodległość. Deklaracja ta została jednak całkowicie zignorowana przez Serbów i społeczność międzynarodową. Po pojedynczych atakach Armii Wyzwolenia Kosowa na policyjne jednostki serbskie, Slobodan Milosević zdecydował o wysłaniu większych sił na terytorium maleńkiego państwa. Wtedy stało się jasne, że niepodległość będzie musiała zostać zdobyta na drodze wojennej.

Krwawa wojna 

wojna w Kosowie
źródło: https://www.reuters.com/news/picture/the-kosovo-war-idUSRTXBQBD#a=1

Punktem zwrotnym w konflikcie serbsko-kosowskim okazał się dzień 15 stycznia 1999 roku. Wówczas siły serbskie zaatakowały kosowską wieś Racak, zabijając 45 cywili albańskiego pochodzenia. Za sprawą relacjonujących te wydarzenia dziennikarzy, zdjęcia ciał i informacje o kosowskich Albańczykach opuszczających swoje domy, by znaleźć schronienie w lasach zszokowały Zachód. W opinii publicznej zaczęły pojawiać się głosy o serbskiej zbrodni przeciwko ludzkości. Podczas międzynarodowej konferencji w Paryżu, stronom konfliktu dane zostało ultimatum- pokojowe zakończenie wojny albo przygotowanie się na militarną ingerencję sił NATO. Serbia odrzuciła szansę na rozwiązanie sporu. “W tej chwili nie rozmawiamy z Albańczykami, rozmawiamy z Amerykanami, którzy chcieliby przejąć nasze terytoria dla siebie i dla NATO. Albańczycy są dla nich tylko wymówką.” Tak całą sytuację skomentował prezydent Milosević. Wojska NATO postanowiły w stanowczy sposób odpowiedzieć na działania Serbii poprzez naloty na oddziały i bazy tego kraju na terytorium Kosowa, przesuwając się z czasem na ziemie serbskie. “Chodzi tu o wykreowanie świata, gdzie niewinni ludzie nie będą pozostawieni sami sobie w obliczu represji, przesiedleń czy całkowitej zagłady ze względu na ich dziedzictwo religijne i etniczne.” Tymi słowami odniósł się do prowadzonych przez NATO działań ówczesny prezydent USA, Bill Clinton. Po 78 dniach bombardowań i śmierci setek cywilów, rząd Serbii ogłosił kapitulację. Kosowo swoją niepodległość zadeklarowało dopiero 9 lat po zakończeniu wojny – 17 lutego 2008 roku. 

Sportowe emocje 

mecz Hiszpania Kosowo
źródło: Twitter @FootballJOE

Od 2016 roku Kosowo jest członkiem UEFA oraz FIFA, przez co drużyna tego państwa może brać udział w międzynarodowych rozgrywkach. Nie zawsze jednak sport jest w stanie wygrać z polityką, czego przykładem jest niedawne zachowanie TVE – hiszpańskiej państwowej telewizji. Podczas meczu eliminacyjnego do Mundialu w Katarze, hiszpańscy dziennikarze i komentatorzy unikali wypowiadania nazwy państwa Kosowo, w konieczności zastępując ją “terytorium Kosowa”. TVE na tablicy z wynikami umieściła skrót “kos” pisany małymi literami natomiast “ESP” – zgodnie ze zwyczajem – wielkimi. Rząd Hiszpanii należy do grona państw, które nie uznały niepodległości Kosowa. Główną przyczyną tej decyzji jest wewnętrzny problem z dążącymi do uzyskania autonomii mieszkańcami Katalonii oraz Kraju Basków. 

Kosowskie gwiazdy 

Kosowsko-albańska krew płynie w żyłach Duy Lipy. Rodzice piosenkarki wrócili wraz z 11-letnią wówczas córką na tereny kraju po zakończeniu działań militarnych. Artystka odniosła się do sytuacji niepodległego od 2008 roku kraju tweetem: “Au-toch-toń-ski – Rdzenny, a nie potomek imigrantów lub kolonistów”, do którego dodała mapę Albanii z przyłączonym do niej terytorium Kosowa. Została wtedy oskarżona o propagowanie skrajnie nacjonalistycznych i prawicowych poglądów, których zwolennicy dążą do stworzenia nowego państwa – Wielkiej Albanii. Artystka odniosła się do kontrowersji wywołanych jej wpisem. Zaznaczyła, że nie miała na celu wzbudzenia skrajnych emocji, a jej słowa zostały źle zinterpretowane przez środowiska eksternistyczne. Dodała, że jest dumna ze swoich kosowsko-albańskich korzeni. 

Tytułem honorowej ambasadorki Kosowa może poszczycić się natomiast Rita Ora. Urodzona w Prisztinie piosenkarka większość życia spędziła w Londynie, gdzie przed wojną emigrowali jej rodzice. Artystka z chęcią wraca jednak do miejsca skąd pochodzi. Jak sama mówi, w jej sercu zawsze będzie miejsce dla Kosowa. Losy tego państwa nie są dla niej obojętne, czego przykładem może być odbyte w 2018 roku spotkanie z ówczesnym premierem Kosowa, podczas którego Rita Ora i Ramush Haradinaj rozmawiali o przyszłości kraju. 

Współczesne problemy 

Obecnie Kosowo jest krajem w pełni demokratycznym. Nie oznacza to jednak końca problemów. Rząd tego państwa musi stawić czoła sięgającemu 33% bezrobociu, a echa wydarzeń z lat 90. wciąż są żywe w społeczeństwie. Zamieszkująca to terytorium mniejszość serbska nie uznaje demokratycznie wybranych władz Kosowa, co prowadzi do licznych zamieszek i konfliktów, również na tle etnicznym. Światełkiem w tunelu jest fakt, że zarówno Kosowo jak i Serbia dążą do przynależności do Unii Europejskiej. Aby te plany stały się rzeczywistością, oba państwa muszą zakopać topór wojenny i zacząć budować historię swoich relacji na nowo. 

Adam Szymański

Adam Szymański

Student I roku dziennikarstwa w języku angielskim. Optymista i marzyciel. Miłośnik podróży oraz włoskiej kuchni i muzyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *