Urban exploration – namacalna historia

Każdy z nas pamięta jakiś opuszczonym dom, dawną szkołę czy starą, zaniedbaną kapliczkę za lasem. Budynki często owiane były – i są – tajemnicą oraz przerażającymi historiami – często takimi, które mijają się z rzeczywistością. Czy zastanawialiśmy się kiedyś jednak, jaki sekret tak naprawdę skrywają?

opuszczone miejsce
Autor Fot.Tama66

Urban exploration to odwiedzanie starych, opuszczonych, często trudno dostępnych miejsc. Należy podkreślić, że urbex nie ma nic wspólnego z wandalizmem. Podczas odkrywania tajemnic porzuconych budynków, surowo zakazane jest zabieranie znalezionych tam przedmiotów, niszczenia ich czy zapisanie własnych pseudonimów na ścianach. Nie jest to już urbex, a zwykły wandalizm. Zabierz tylko zdjęcie, zostaw tylko odciski stóp.

Urbex exploration łączy nie tylko pasjonatów historii i tajemnic, ale również zwykłych ciekawskich; ludzi, którzy widząc walący się dom chcą wiedzieć, kto się w nim wychowywał, kto płakał i się śmiał. Widzą coś więcej niż tylko kolejne opuszczone miejsce.

Dla exploratora czymś niezwykłym może być skrawek gazety z datą lub samotny bucik dziecięcy. Daje to wyobrażenie o tym jak kiedyś – w tym właśnie domu – ojciec siedział na fotelu po pracy, a jego mały synek biegał radośnie po pokoju. Właśnie takie subtelne elementy tworzą historię w głowie odkrywcy. Mogłoby się przecież wydawać – co w tym takiego szczególnego, to tylko kolejny rozpadający się dom; jednak dla kogoś, wiele lat temu, mógł on być całym światem – i właśnie to fascynuje wielu fanów tajemnic.

Urbex to także adrenalina, czasem również strach

Kiedy omówiliśmy już, czym tak naprawdę jest urbex, należy wspomnieć o najciekawszych i najbardziej pożądanych miejscach, które powinny znaleźć się na liście każdego zapalonego miłośnika odkryć.

Większość materiałów z urbexem pojawia się na platformie YouTube. Jednymi z najbardziej przyciągających tytułów są te zawierające w tytule opuszczony szpital czy nawiedzony dworek.

Oczywiste jest to, że dla odbiorcy ciekawszy wydaje się szpital, który na stanie posiadania ma stary sprzęt medyczny niż zwykły, opuszczony dom. Wartość miejsca w kontekście urbexu można ocenić pod względem tego, jak dobrze jest ono zachowane. Wtedy najłatwiej wyobrazić sobie zwykłe życie, które się tam toczyło. Dlatego tak popularne w aspekcie urbexu są takie miejsca, jak Czarnobyl lub Fukushima. Po katastrofie w 1986 roku na Ukrainie, tak naprawdę niewiele zmieniło się w małym miasteczku, położonym obok reaktora. Kiedy doszło do wybuchu, mieszkańcy byli przekonywani, że doszło tylko do zwykłego pożaru. Po tym jak władza zdała sobie sprawę ze skali strat i niebezpieczeństwa, zarządzono natychmiastową ewakuację. Nikt nie był na to przygotowany, pakowano w pospiechu i tylko najważniejsze przedmioty. Mieszkańcy przekonani byli, że powrócą do swoich domów. Teraz, 34 lata po awarii elektrowni jądrowej, Czarnobyl zamienił się w prawdziwą „kopalnię” urbexowych perełek; mieszkania pełne pamiątek rodzinnych, dziecięcych zabawek czy kobiecych ubrań to prawdziwa gratka dla fanów opuszczonych miejsc. Największym atutem tego miejsca jest to, jak trudno dostępne jest ze względu na poziom skażenia, który nadal się tam utrzymuje. Jest on na tyle niski, że możemy wejść i podziwiać piękno Czarnobyla, lecz mieszkańcy nadal nie mogą wrócić do swoich domów.

Urban exploration- namacalna historia
Autor Fot. Wendelin_Jacober

Miasto po wybuchu jest pewnego rodzaju ewenementem na urbexowej mapie, jednak świat pełen jest opuszczonych miejsc, które tylko czekają na odkrycie – i nikt dokładnie nie wie, co w sobie skrywają. Taki cel jest głównym motorem napędowym pasjonatów urbexu.

Anna Kowalczyk

Anna Kowalczyk

Studentka pierwszego roku dziennikarstwa. Kocham książki wszelkiego rodzaju, grę na gitarze i ciekawych ludzi :)

One thought on “Urban exploration – namacalna historia

  • Avatar
    21 grudnia, 2020 o 19:32
    Permalink

    Treściwe artykuły, przyjemny do czytania
    oraz najważniejsze, że bardzo ciekawy. Coś co oglądałem niejednokrotnie na platformie YouTube teraz zostało nazwane po imieniu i tak ładnie opisane. Z jednej strony mam dobry opis urbex’u Czarnobyla, a jednak wspomniane zostały również dworki i właśnie arykuły dla mnie zawiera pewną nutkę zachęty, przecież na naszych terenach powstało wiele dworków szlacheckich, (niestety) niejednokrotnie opuszczonych, ale za to pełnych ciekawostek!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *