Motoryzacyjnym okiem „Photo By Blacha”

Rafał Łoboda jest fotografem, który specjalizuje się w tematyce motoryzacyjnej, zwłaszcza drifcie. Na swoim profilu Photo By Blacha prezentuje relacje z różnych wydarzeń z motosportu. Porozmawialiśmy z Rafałem o jego pasji, zainteresowaniach i samej przygodzie ze światem fotografii. 

Wiktoria Strawa, Coś Nowego: Photo By Blacha. Skąd pomysł na akurat taką nazwę strony?

Rafał Łoboda: Pomysł pojawił się od mojego pseudonimu, Blacha. Zrodził się on w klubie piłkarskim, w którym grałem.

W.S.: Od kiedy prowadzisz stronę i co odwiedzający ją mogą zobaczyć?

R.Ł.: Prowadzę ją od 2014 roku, to już 7 lat. Pierwsze nagrania telefonem z Tour Kielce, które udostępniałem, miały miejsce jeszcze w 2010. Wrzucam materiały zdjęciowe, czasami nagrywam live dla kibiców, aby pokazać co dzieje się w parku maszyn lub na torze wyścigowym.

W.S: Pamiętasz moment, który obudził w Tobie zainteresowanie fotografią? Od czego właściwie zaczęła się ta przygoda?

R.Ł.: Tak, pamiętam. Było to w 2013 roku na zawodach DMP Kielce. Przygoda z fotografią zaczęła się od zera – telefonem, potem cyfrówką aż po profesjonalny sprzęt.

W. S.: Co sprawia, że świat motoryzacji stał się dla Ciebie drogą, którą uwieczniasz na zdjęciach?

R.Ł.:  Uwieczniam to co najpiękniejsze w motosporcie; pędzące auta, dym i przede wszystkim uśmiechy kibiców, kierowców – jest to cały kunszt motosportu.

W.S.: Uważasz, że samokrytyka i pokora dla fotografa to zaleta?

R.F.: Oczywiście samokrytyka buduje mnie coraz mocniejszym, ponieważ gdy zdarzy mi się zepsuć coś przy pracy nad zdjęciem, wiem że to zaraz naprawię. Pokora dla fotografa jest ważna, wykonujemy bardzo ciężką prace, będąc blisko pędzących aut. Staramy się jednak zawsze mieć oczy dookoła głowy. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, pokora jest dla nas ogromną zaletą.  

W.S.: Jakie momenty starasz się łapać podczas robienia zdjęć?

R.F.: Dla mnie najważniejszy jest moment, w którym opona zaczyna się kleić i wydobywa się z niej dym.

W.S.: Czym jest dla Ciebie fotografia?

R.F.: Fotografia to piękny obraz, który malujemy naszymi oczami, rękoma i sprzętem, aby uwiecznić piękno w motosporcie i nie tylko.

W.S.: Oprócz pasji, którą dzielisz się z innymi, masz jakieś inne zainteresowania? Co robisz na co dzień?

R.Ł.: Moje zainteresowania kręcą się wokół świata motoryzacji, zamiłowaniu do driftingu i obróbką zdjęć, jako fotograf w zespole TurboWorks Drift Team, co idzie w parzę z udoskonalaniem umiejętności. Na co dzień pracuję w firmie ze wspaniałymi ludźmi, jestem magazynierem w EkoEnergia Polska.

W.S.: Dziękuje za rozmowę.

R.Ł.: Również dziękuje. 

Avatar

Wiktoria Strawa

Studiuje III rok dziennikarstwo i komunikację społeczną na KUL. Interesuje się kinem, zwłaszcza przedwojennym, ale również współczesnym. Jestem fanką klasycznych aut, muzyki filmowej jak i kawałków z lat 70 i 80. W wolnych chwilach piszę opowiadania i wiersze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *