MŚ w Piłce Ręcznej: Stoiljković katem Polek

W meczu otwierającym Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej kobiet reprezentacja Polski uległa Serbkom 21:25 (13:16). Fantastyczne spotkanie w drużynie rywali rozegrała Jovana Stoiljković, która rzuciła sześć bramek. Rozgrywająca Chambray Touraine Handball wykazała się skutecznością w najważniejszych momentach, trafiając bezbłędnie z linii siódmego metra.

Spotkanie zaczęło się od kilku nieskutecznych prób zdobycia bramki, w rezultacie pierwsze trafienie zobaczyliśmy dopiero w 4 minucie gry. Pierwszy kwadrans upłynął pod dyktando zawodniczek trenera Uroša Bregara, które od początku spotkania utrzymywały prowadzanie i kontrolę nad meczem. W 19 minucie Serbki odskoczyły na 4 bramki (11:7) po skutecznym rzucie karnym w wykonaniu Jovany Stoiljković. Od tego momentu nasze zawodniczki zaczęły grać z rywalkami bramka za bramkę. Do końca pierwszej połowy obraz gry nie uległ zmianie. Po 30 minutach Serbki prowadziły 16:13.

Po przerwie kolejną bramkę z rzutu karnego zdobyła Jovana Stoiljković, dzięki czemu Serbki powiększyły prowadzenie do 4 trafień (17:13). W kolejnych minutach nasze zawodniczki nie potrafiły trafić do siatki rywalek, co zaowocowało prowadzeniem zawodniczek z Bałkanów 19:13. Przełamanie nastąpiło w 38 minucie, kiedy czternastą bramkę dla naszej reprezentacji zdobyła Aleksandra Rosiak. Po tej akcji podopieczne Arne Sesntada zdobyły kolejne dwie bramki, zmniejszając straty do trzech trafień. Na 16 minut przed końcem meczu Polki przegrywały jedynie 18:20, zmuszając trenera Bregara do wzięcia czasu dla swojej drużyny. Przerwa w grze nie wytrąciła z rytmu naszych zawodniczek i po chwili na tablicy wyników mieliśmy wynik 20:19 dla Serbii. Niestety w 48 minucie kara dwóch minut została ukarana Natalia Nosek, co skrzętnie wykorzystały rywalki, odskakując na dwie bramki. Na dziewięć minut przed końcem spotkania bramkę kontaktową zdobyła Kinga Achruk, utrzymując tym samym nasze zawodniczki w grze o zwycięstwo. W 55 minucie, na dwie minuty, za faul na naszej zawodniczce z boiska została usunięta Jovana Kovačević. Niestety Polki nie wykorzystały gry w przewadze. Dodatkowo, na ławkę kar z naszej strony drugi raz w tym meczu udała się Natalia Nosek. Na minutę przed końcem Serbki prowadziły 25:21 i stało się jasne, że to one wygrają w meczu otwarcia. Wynik nie uległ już zmianie. Po zaciętym meczu Polki przegrały 21:25 (13:16).

Obrazek wyróżniający pochodzi ze strony: sport.interia.pl fot. Rafał Rusek/Newspix.

Sebastian Czobot

Student III roku dziennikarstwa. Moją pasją jest sport, a od sezonu 2020 jestem kibicowskim ambasadorem PGE Ekstraligi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *