,,Myślę, że to bardzo ważne, aby pomagać tym, którzy są w gorszym położeniu niż my” – rozmowa z Piotrem Cugowskim

Drugiego dnia KULturaliów organizowanych przez USS KUL na scenie wystąpił Piotr Cugowski. Wokalista mający 25 lat doświadczenia w świecie muzyki zagrał utwory ze swojej debiutanckiej płyty ,,40’’, a także największe hity zespołu Bracia. W rozmowie z Natalią Jabłońską wykonawca opowiedział o pracy nad albumem, swoich zainteresowaniach oraz o odczuciach związanych z koncertem w rodzinnym mieście.

Natalia Jabłońska: Lublin to Pana rodzinne miasto. Czy koncerty tutaj są dla Pana specjalnym przeżyciem?

Piotr Cugowski: Zawsze koncertowanie w Lublinie jest niesamowicie miłym przeżyciem, ale wiąże się także z dużą odpowiedzialnością i stresem, bo najtrudniej gra się w domu. Po pandemii cieszymy się z każdego koncertu, ale z dzisiejszego wyjątkowo.

NJ: Woli Pan grać na takich dużych imprezach jak ,,Kulturalia’’ czy jednak przemawiają do Pana bardziej kameralne wydarzenia?

PC: Każdy koncert rządzi się swoimi prawami. Granie koncertów akustycznych ma kompletnie inny wydźwięk, bo odbywają się one w zamkniętych salach. Kontakt z publicznością na takich wydarzeniach jest bardziej intymny, bezpośredni. Nie ukrywam jednak, że elektryczne hałasowanie jest naszym żywiołem na scenie.

Fot. Jakub Powałka

NJ: Tegoroczne Kulturalia solidaryzują się z Ukrainą. Część dochodu z biletów będzie przeznaczona na pomoc uchodźcom z Ukrainy. Sytuacja, która aktualnie panuje w Europie nie jest dla Pana obojętna. Po raz kolejny udowadnia Pan, że można połączyć muzykę z pomaganiem.

PC: Uważam, że taka też jest moja rola. Jeśli mam szansę wspomóc osoby, które są niesłusznie czy niesprawiedliwie pokrzywdzone to jest to mój obowiązek. Dzisiaj jest koncert właśnie z tym wydźwiękiem w tle. Myślę, że to bardzo ważne, aby pomagać tym którzy są w gorszym położeniu niż my. Zwłaszcza, że my w takim położeniu, jak teraz Ukraińcy, byliśmy wiele razy. My jako naród także uciekaliśmy na zachód np. do Niemiec, tam szukaliśmy pracy i często nowego życia.

NJ: Kto jest dla Pana autorytetem, inspiracją w świecie muzyki?

PC: Ciężko mi określić, bo jest to dużo osób. Muszę przyznać, że to rozmowa na osobny temat. Trudno mi na tę chwilę wymienić jedno bądź dwa nazwiska.

NJ: W wywiadzie z Programem Trzecim Polskiego Radia wspominał Pan jakim ogromnym przeżyciem było dla Pana zagranie koncertu przed zespołem Whitesnake. Członkowie zespołu kibicowali Panu zza kulis. Niestety już za niespełna miesiąc, bo 12 czerwca, zagrają swój ostatni koncert na TAURON Arenie w Krakowie.

PC: Oczywiście zdarzeń było bardzo wiele. Nie tylko zespół Whitesnake, ale i również inne zespoły. Miałem także przyjemność zagrać i występować na jednej scenie z Jonem Lordem (przy. red. brytyjski muzyk rockowy, członek m. in. zespołu Deep Purple, zm. w lipcu 2012 r.). Trudno powiedzieć, ale na pewno zawsze spotkanie z tego typu gwiazdami jest bardzo ekscytujące. Proszę mi wierzyć, że są to ludzie bardzo skromni. Co do występu Whitesnake. Tak, mam kupiony bilet, aczkolwiek nie będę mógł się pojawić na koncercie 12 czerwca, ponieważ tego dnia gram swój koncert.

Fot. Jakub Powałka

NJ: Wiem, że lubi Pan eksperymentować, ponieważ w swojej debiutanckiej płycie ,,40’’ zaskoczył Pan zmianą swojego wizerunku scenicznego oraz można było usłyszeć różnorodność gatunków muzycznych. Niesamowite, że po tylu latach działalności muzycznej Pana głos nadal jest niezastąpiony.

PC: Nie no głos się zmienia, ale bardzo Pani dziękuję. Chociaż faktycznie przez te 25 lat mojej działalności bywały i trudne momenty z moim głosem. Natomiast moja solowa płyta rzeczywiście była zróżnicowana. Aktualnie jestem w trakcie pracy nad drugą płytą, ale to jeszcze nieprędko ze względu na przebieg wydarzeń jakie panują na świecie. Ciągle czekam na ten odpowiedni moment.

NJ: Czy w kolejnym albumie, nad którym Pan pracuje, możemy spodziewać się ponownej współpracy z Janem Borysewiczem? Czego mogą się spodziewać Pana fani po kolejnym krążku?

PC: Z Jankiem bardzo często współpracujemy i to jest u nas normalna kolej rzeczy. Często
ja występuję u niego, jak i on u mnie czy dawniej w zespole Bracia. Akurat 9 Czerwca
zostałem zaproszony na koncert Lady Pank jako gość muzyczny, także zawsze nasze drogi
gdzieś się przenikają. Co będzie? Zobaczymy, nie trzymam się zasady, że na kolejnej płycie
będzie współpraca z Janem.

Fot. Jakub Powałka

NJ: Który z utworów jakie Pan zagrał na dzisiejszych Kulturaliach jest Panu
najbliższy?

PC: To znaczy wszystkie są dla mnie ważne. Muszę jednak przyznać, że utwór ,,Takich Jak
My Nie Znał Świat’’ jest dedykowany mojemu synowi i dlatego ten jest dla mnie szczególnie
ważny.

NJ: Na koniec odbiegnę trochę od tematu muzycznego. Słyszałam, że jest Pan fanem
czterech kółek, ale również jest Pan ogromnym miłośnikiem żużla.

PC: Tak, tak oczywiście i to nie tylko ja w tym mieście. Bardzo się cieszę z sukcesów,
jesteśmy w tej chwili na pierwszym miejscu w ekstralidze. Speedway Motor Lublin pnie się
powolutku, oby po tytuł mistrza, bo są na to ogromne szanse. Mam nadzieję, że tak się
stanie.

NJ: Dziękuję Panu bardzo za rozmowę

Natalia Jabłońska

Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.