Wiatr zwyciężył, drużynówka w Planicy odwołana!

Planowany na sobotnie przedpołudnie ostatni konkurs drużynowy Pucharu Świata w sezonie 2020/21 został przerwany po dwudziestu jeden skokach. Niestety warunki pogodowe nie pozwoliły na bezpieczne przeprowadzenie zawodów.

Konkurs drużynowy na skoczni mamuciej Letalnica (HS 240) w Planicy rozpoczęto zgodnie z planem o godzinie 10:00. Już od samego początku można było zauważyć, że swoją rolę odegra w nim wiatr, który wraz z postępem konkursu coraz bardziej dawał się we znaki. Na pogodowy przełom trafił Marius Lindvik, który startował tuż za Andrzejem Stękałą. Polakowi udało się uzyskać odległość 221-metrową, jednak jego kolega nie miał już tyle szczęścia. Norweg był „ściągany” z belki kilkukrotnie, co przełożyło się na ponad kwadrans przerwy w konkursie. Oddany po tak długim czasie skok nie mógł być dobry – Lindvik wylądował tylko na 172. metrze. Już wtedy było wiadome, że dzisiejsze zawody odbędą się co najwyżej jako jedna seria, a najgorszym scenariuszem było całościowe odwołanie.

Wiatr zwyciężył, drużynówka w Planicy odwołana!
https://www.facebook.com/EurosportPL/ Wiatr szaleje w Planicy

Niemcy odpadli jako pierwsi

Organizatorzy mimo wszystko chcieli kontynuować zawody, a ostateczną decyzję odkładali w nadziei na ustanie bocznych podmuchów wiatru. Początkowo przerwa miała trwać do godziny 11:10, którą wydłużono o kolejne 15 minut. Na belce, oprócz pięciu przedskoczków, zasiadło jeszcze dwóch zawodników. Jednak po raz kolejny wiatr pokazał, kto jest dziś głodny zwycięstwa, a FIS podał informację o oficjalnym zakończeniu zawodów.

Wiatr zwyciężył, drużynówka w Planicy odwołana!
@źródło: Facebook – Piotr Żyła Official Polscy skoczkowie tuż przed konkursem drużynowym

Do zawodów początkowo przystąpiło dziewięć drużyn krajowych – Finlandia, Rosja, Szwajcaria, Japonia, Słowenia, Austria, Niemcy, Polska i Norwegia. Jednak już po pierwszej, dłuższej przerwie, trener reprezentacji Niemiec Stefan Horngacher zdecydował o rezygnacji ze startu swoich zawodników. Podobne głosy dochodziły także z obozu norweskiego. Michal Doleżal, jak i zawodnicy z naszego kraju jednogłośnie powiedzieli, że decyzja dotycząca odwołania konkursu była jak najbardziej słuszna.

Dwa konkursy w niedzielę?

Nie wiemy jak organizatorzy będą chcieli zastąpić dzisiejszą rywalizację. Nieoficjalnie mówi się o jednoseryjnym konkursie w niedzielę w zamian za serię próbną przed zawodami indywidualnymi. Tuż po zmaganiach drużynowych skoczków czekałby wielki finał sezonu. Dla kibiców byłoby to prawdziwe świętowanie na zakończenie tego niezwykle trudnego sezonu. Czy pogoda tym razem pozwoli przeprowadzić konkursy w całości i zupełnie bezpiecznie? Do kogo ostatecznie powędruje Mała Kryształowa Kula? Co z nagrodą za mini-turniej Planica 7? Dowiedzą się tego ci, którzy w niedzielne przedpołudnie zasiądą przed ekranami telewizorów.

Julia Sroczyk

Julia Sroczyk

Studentka I roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Wielka fanka gorzkiej czekolady, dobrej kawy i pięknych kadrów zachodzącego słońca. Od dzieciństwa wierna skokom narciarskim oraz książkom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *