Ogniste pożegnanie z zimą

Niedawno świętowaliśmy rozpoczęcie kalendarzowej wiosny. Zwyczajowo tego dnia odbywa się palenie Marzanny. Prawdopodobnie każdy z nas uczestniczył kiedyś w tym wydarzeniu – w przedszkolu albo w szkole. Skąd jednak wzięła się ta praktyka? I czy tylko Polska ma zwyczaj ognistego żegnania się z zimą?

Tradycja palenia lub topienia Marzanny wywodzi się jeszcze z czasów dawnych Słowian, a więc ma naprawdę długą historię. Jest to obrządek pogański, związany ze słowiańską mitologią, bowiem imię kukły pochodzi od bogini Marzanny. Wierzono, że była ona uosobieniem Śmierci i odpowiadała za obumieranie natury jesienią i zimą. Palenie lub topienie kukiełki, która ją przedstawiała, odbywało się podczas święta Jarych Godów. Był to bardzo istotny punkt podczas świętowania, bo ponoć tylko dzięki tej symbolicznej ofierze Marzanna miała cofnąć swoje działania i natura mogła się odrodzić. Warto wspomnieć, że sposób uśmiercania kukiełki również krył w sobie pewną symbolikę. Zarówno woda, jak i ogień według dawnych wierzeń posiadały silne właściwości oczyszczające i przeistaczające, istotne podczas cyku życia świata.

Z biegiem lat ten starosłowiański zwyczaj przestał mieć tak wielkie znaczenie, szczególnie gdy na polskich ziemiach zawitało chrześcijaństwo. Stał się zwykłą ciekawostką, zabawą przeznaczoną dla dzieci. Co ciekawe, nie tylko Polska ma swój sposób na ogniste pożegnanie zimy.

W Hiszpanii słowiańską boginkę śmierci zastępują rzeźby zwane nintos. Są wykonywane z wosku, kartonu, drewna i bardzo często przybierają ogromne rozmiary. Samo święto ma charakter festiwalu i jest hucznie obchodzone w Walencji od 15 do 19 marca. Las Fallas de Valencia, czyli Święto Ognia ma swoje początki w średniowieczu, kiedy to miejscowi cieśle postanowili uczcić święto swojego patrona, św. Józefa, paląc stare konstrukcje z drewna, które zalegały w ich warsztatach. Symbolizuje to swoiste wiosenne porządki.

Szwajcaria także może pochwalić się własną tradycją związaną z paleniem kukiełki. W tym przypadku jest to podobizna bałwana zwanego Böögg. Palenie odbywa się podczas festiwalu ognia i wody (Sechseläuten) w Zurychu. Bałwan, wypełniony zwykle korą i fajerwerkami jest symbolem zimy i podobno im szybciej straci głowę w wyniku wybuchu fajerwerków, tym piękniejsze będzie lato. Festiwal nie ma konkretnej daty, obchodzi się go, kiedy zakwitną pierwsze kwiaty.

Z ciekawszych ognistych zwyczajów można wymienić jeszcze świętowanie początku wiosny w mieście Annapolis, znajdującym się w stanie Waszyngton w USA. Mieszkańcy, żeby uczcić przybycie wiosny palą swoje skarpetki. Tradycja narodziła się w 1978 roku, gdy marynarze spalili swoje skarpety, w których zmuszeni byli chodzić całą zimę. Chcieli w ten sposób świętować zakończenie mroźniejszego okresu. Zwyczaj przyjął się w miejskiej społeczności i obecnie jest bardzo popularny.

Jak widać, ogniste pożegnania z zimą są częścią wielu kultur, a tradycje celebrowane są do dziś, często w naprawdę widowiskowej formie.

Avatar

Zuzanna Skwarek

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Pełnoetatowy mól książkowy. Kocha szczególnie fantastykę, ale nie pogardzi też dobrym kryminałem. W wolnych chwilach sama tworzy opowiadania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *