Polsko-norweskie zwycięstwa w Titisee-Neustadt

Radość, jaką obdarzyli nas polscy skoczkowie podczas dopiero co zakończonego 69. Turnieju Czterech Skoczni, przedłużyła się o kolejne dni. Weekend w niemieckim Titisee-Neustadt okazał się nie tylko magicznym popisem w wykonaniu naszych reprezentantów, ale również powrotem na szczyt Halvora Egnera Graneruda.

Skoczkowie nie zdążyli jeszcze ochłonąć po zmaganiach z tegorocznego TCS, a kalendarz Pucharu Świata zatrzymał się już na kolejnym przystanku. Bischofshofen pokazało nam, że forma naszych sportowców jest fenomenalna, co sami potwierdzają słowami: „Jesteśmy w gazie!”. Piątkowe kwalifikacje na Hochfirstschanze (HS142) zastąpiono prologiem, gdyż przystąpiło do niego wyłącznie 50 zawodników. Najlepszym z naszej ekipy okazał się Dawid Kubacki, który skoczył na odległość 139 m. Wyprzedził go jedynie Halvor Egner Granerud, który wylądował o metr dalej. Występy pozostałych Polaków na dzień przed zawodami pokazały nam, że będą bić się o czołowe lokaty w obu konkursach.

Pierwsza seria sobotnich zawodów to istny spektakl jednego aktora – Polski. W czołowej piątce znalazło się aż czterech Biało-Czerwonych. Liderem był Dawid Kubacki, który uzyskał odległość 143 m. Tuż za nim, bo z różnicą 3,3 punktu, uplasował się Kamil Stoch (139 m).  Pomiędzy pięcioma biało-czerwonymi flagami, znalazły się barwy narodowe Norwegii. Trzecie miejsce zajął Halvor Egner Granerud (137,5 m). Czwarty okazał się Piotr Żyła z wynikiem 143 metrów. Andrzej Stękała, choć skoczył pół metra dalej, wylądował za plecami swojego rywala w klasyfikacji o „Złotego Bażanta”. Pierwszą dziesiątkę zamknął także Polak – powracający do Pucharu Świata – Jakub Wolny (135 m).

Awans do czołowej trzydziestki uzyskał dwudziesty szósty Paweł Wąsek (131 m). Niestety do drugiej serii nie zdołał zakwalifikować się Aleksander Zniszczoł. Odległością, którą uzyskał – 124,5 m – sklasyfikowany został na trzydziestym szóstym miejscu.

Podwójne polskie podium, ale bez hymnu

„Lepiej być nie mogło” – takimi słowami Przemysław Babiarz rozpoczął drugą serię sobotniej rywalizacji. Jednak dość loteryjne warunki spowodowały lekkie roszady w klasyfikacji konkursu. Mimo tego, Polacy pokazali, że są żądni wygranej. Trzykrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni, Kamil Stoch, zaliczył 39. wygraną w Pucharze Świata, co pozwoliło mu zrównać się wynikiem z Adamem Małyszem. „Rakieta z Zębu” poszybowała na 144 metr, dzięki czemu odniosła trzecie z kolei pucharowe zwycięstwo. Cztery punkty za nim znalazł się lider PŚ, Halvor Egner Granerud (138,5 m). Podium uzupełnił Piotr Żyła, który skoczył metr dalej od Norwega.

Titisee-Neustadt podium
https://www.instagram.com/piotr_zyla_official/

Andrzej Stękała w finałowej serii wylądował na 134 metrze, co pozwoliło mu zająć piątą lokatę. Jest to najwyższe miejsce, które skoczek z Dzianisza odniósł w swojej karierze. Lider z pierwszej serii, Dawid Kubacki (128 m), ostatecznie był siódmy. Między naszymi zawodnikami znalazł się Robert Johansson (137 m). Kolejne miejsca w czołowej dziesiątce zajęli Marius Lindvik (135,5 m), Stefan Kraft (135,5 m) i Ryoyu Kobayashi (135 m). Jakub Wolny (133 m) ostatecznie był jedenasty. Ostatni z polskiej kadry Paweł Wąsek (121,5 m) zajął miejsce dwudzieste ósme. Zaskoczeniem okazał się wynik Karla Geigera, który jeszcze kilka dni wcześniej walczył o zwycięstwo w TCS. Niemiec, skacząc 121,5 m, zajął odległe, dwudzieste piąte miejsce.

Niedziela dla Graneruda

Już od godzin porannych, pogoda w Titisee-Neustadt zapowiadała, że wiatr odegra swoją rolę w niedzielnym konkursie. Mimo to skoczkowie podjęli walkę z naturą, a prowadzącym po pierwszej serii był Halvor Egner Granerud. Reprezentant Norwegii wylądował na odległość 140 m, co pozwoliło mu o 4,9 punktu wyprzedzić swojego rodaka Daniela Andre Tandego (138,5 m). Jako trzeci uplasował się Markus Eisenbichler – 136,5 m.

Najlepszym z ekipy Michala Doleżala okazał się Dawid Kubacki. Skok na 134 metr uklasyfikował go na szóstym miejscu. Tuż za nim znalazł Jakub Wolny (136 m). Pozostali Biało-Czerwoni trafili na dość niekorzystne warunki, co przeniosło się na uzyskane przez nich odległości. Piotr Żyła skacząc 129 m zajął odległą siedemnastą lokatę. Trzecią dziesiątkę otworzył Andrzej Stękała, który skoczył 129,5 m. Sobotni zwycięzca Kamil Stoch (123,5 m) dostał największą rekompensatę za wiatr, bo aż 13,2 punktu, dlatego też zajął dwudzieste piąte miejsce. Dwudziesty ósmy był Paweł Wąsek (128 m), a ostatni zakwalifikowany do drugiej serii to Aleksander Zniszczoł (128,5 m).

Zwycięstwo w niedzielne popołudnie na Hochfirstschanze uzyskał Halvor Egner Granerud. Odległość 138 m pozwoliła Norwegowi po raz szósty stanąć na pierwszym miejscu podium. Drugi okazał się być Daniel Andre Tande (138 m), który powrócił na podium po prawie 7-miesięcznej przerwie. Stefan Kraft zamienił się lokatą z pierwszej serii z Markusem Eisenbichlerem (135,5 m). Skacząc 136 metrów uzupełnił on niedzielne podium, które było 72. „pudłem” w jego dotychczasowych startach pucharowych.

Halvor Egner Granerud
https://sportowefakty.wp.pl/ Halvor Egner Granerud – niedzielny zwycięzca

W pierwszej dziesiątce znalazło się dwóch Polaków. Szósty był Dawid Kubacki, który poprawił swoją odległość o 3 metry. O dwa oczka w dół spadł Jakub Wolny (134 m) i ostatecznie zajął dziewiątą pozycję. Czołową dziesiątkę uzupełnili piąty Marius Lindvik (137 m), siódmy Ryoyu Kobayashi (132,5 m), ósmy Yukiya Sato (136,5 m), dziesiąty Daniel Huber (138 m).

Awans w porównaniu do pierwszej serii zaliczyli także Piotr Żyła (131,5 m) – szesnaste miejsce, oraz Kamil Stoch (131 m) – lokata siedemnasta. Aleksander Zniszczoł skoczył 121,5 m, co oznacza dwudziestą ósmą pozycję. Paweł Wąsek osiągnął odległość 120 m, co przełożyło się na 30 miejsce – 1 punkt do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Skoczków narciarskich czeka teraz dłuższy pobyt w naszym kraju. Już w najbliższy weekend odbędą się zawody rozgrywane w Zakopanem – sobotni konkurs drużynowy i niedzielny indywidualny. Emocji w wykonaniu Polaków możemy zagwarantować już dziś.

Julia Sroczyk

Julia Sroczyk

Studentka I roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Wielka fanka gorzkiej czekolady, dobrej kawy i pięknych kadrów zachodzącego słońca. Od dzieciństwa wierna skokom narciarskim oraz książkom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *