Śmiertelna ambicja

Zjednoczył walczące ze sobą królestwa Chin w jedno państwo. Następnie państwo to zreformował i w znacznym stopniu utrzymał jego kształt aż do dziś. Potem zmarł w arcygłupi sposób, bo przerosła go ambicja i chciał być nieśmiertelny. Oto krótka historia pierwszego władcy Cesarstwa Chińskiego.

Złe złego początki

Qin Shu Huang urodził się w 259 roku p.n.e. Gdy miał 13 lat, objął tron państwa Qin i stwierdził, że pod jego rządami jest zdecydowanie za mało ludzi. Aby mieć więcej poddanych, postanowił zjednoczyć wszystkie królestwa Chin przy zastosowaniu najstarszej, jednak mimo to najskuteczniejszej taktyki. Wszystkich brutalnie podbił. W ten oto sposób Qin został pierwszym władcą Cesarstwa Chińskiego i w czasach, kiedy Rzym dopiero zaczynał myśleć o ekspansji poza Italię, Qin tworzył rozległy organizm polityczny.

Człowiek o gołębim sercu

Qin Shu Huang dokonał wielu reform. Przede wszystkim ustanowił jednakowe pismo, miary, wagi i walutę oraz wprowadził scentralizowaną biurokrację. Zbudował potężną sieć dróg i wstępne szlaki pocztowe. Wszystko byłoby idealne, gdyby nie fakt, że każde jego działanie było podejmowane przy użyciu przemocy. Obawiał się, że podbita ludność zbuntuje się przeciwko niemu. Wprowadził więc przymusową pracę, aby ludzie tracili energię na budowie i nie mieli siły stanąć do walki. Zwykłych obywateli miał już przysłowiowo „z głowy”, więc zabrał się za uczonych, którym spalił prawie wszystkie księgi. Do problemów wewnętrznych dołączyły problemy zewnętrzne, gdyż Cesarstwo Qina ciągle atakowały plemiona ze stepów północy. Cesarz podjął więc decyzję o budowie czegoś, co teraz nazywamy Wielkim Murem. Do budowy tej olbrzymiej konstrukcji początkowo byli wykorzystywani tylko skazańcy, jednak mur „rósł” zbyt wolno. Do bandziorów dołączyli zatem zwykli ludzie, którzy cóż… nie byli zadowoleni z tego faktu.

Jak głupio umrzeć

Pewnego dnia Qin stwierdził, że w sumie przyjemnie mu się żyje i nie chce odchodzić z tego świata. Postanowił więc wykorzystać swoją władzę oraz potęgę cesarstwa i odkryć tajemnicę wiecznego życia. Jak chciał to zrobić? Oczywiście, że przy użyciu siły. Rozesłał żądania i zmobilizował wszystkich. Począwszy od lekarzy, przez żołnierzy, po rzemieślników w najdalszych czeluściach kraju, żeby przystąpili do poszukiwań eliksiru nieśmiertelności. Rozkazał, aby regularnie raportowano mu o poszukiwaniach. Obsesja na punkcie wiecznego życia zgubiła Qina, który wypijał kosmiczne ilości wszelkich mikstur, które jak się potem okazało, zawierały rtęć. Przedawkowanie rtęci naturalnie zabiło cesarza, a rozgoryczeni poddani rozpoczęli rewolucję, którą po paru latach wygrali.

Avatar

Krzysztof Zawalski

Pasjonat gier komputerowych, historii Polski, esportu i sportu. Miłośnik sprawiania problemów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *