XXI wiek vs przesądy i zabobony
Jak twierdzi Katarzyna Sobczyk w jednej ze swoich piosenek, pt. „Trzynastego wszystko zdarzyć się może”, raz na jakiś czas przypada właśnie ten dzień, którego wszyscy się obawiamy.
Read MoreJak twierdzi Katarzyna Sobczyk w jednej ze swoich piosenek, pt. „Trzynastego wszystko zdarzyć się może”, raz na jakiś czas przypada właśnie ten dzień, którego wszyscy się obawiamy.
Read More„Polacy nie gęsi, swój język mają” – szczycimy się owym sformułowaniem. Szkoda tylko, że coraz rzadziej o ten język dbamy. Owszem, ciężko wymagać od każdego biegłości profesora Bralczyka, jednak większość zgodzi się, że lapsus „wziąść” razi w oczy niczym reflektory samochodu nocą.
Read MoreDzięki traktatom zawartym po I wojnie światowej, Polska po 123 latach powróciła na mapę Europy. Powszechnie wiadomo, komu powinniśmy być za to wdzięczni – Ojcom Niepodległości, którzy zbudowali państwo na nowo i pozwolili mu powstać z ruin.
Read MoreNiewiele jest serii książkowych, które mają długoletnie przerwy czasowe pomiędzy poszczególnymi częściami. Fani Opowieści Podręcznej na kontynuację powieści musieli czekać aż trzydzieści cztery lata. Czy warto więc zapoznać się z Testamentami?
Read MoreRewolucja na polskim rynku transmisji sportowych zbliża się wielkim krokami. Do rywalizacji o polskiego kibica włączają się światowi potentaci internetowych platform streamingowych – amerykański Amazon i niemiecki DAZN.
Read MoreZwierzęta pełnią ważne funkcje w życiu człowieka. Wykrywają narkotyki, są przewodnikami, szukają zaginionych, a co najważniejsze – są naszymi przyjaciółmi. Nieważne, na jaki okres historyczny spojrzymy, futrzaki od zawsze były przy nas – choć z ludźmi nie miały łatwo, zwłaszcza w okresie wojen.
Read MoreReprezentacja Gibraltaru, jak i lokalna liga, zaliczane są do jednych z najsłabszych w Europie oraz na świecie. Pomimo wielu negatywnych komentarzy ze strony ekspertów i kibiców, ludzie kochający ten sport starają się go rozwijać na terenie maleńkiego kraju. Piłka na Gibraltarze jest bardzo specyficzna, co czyni ją niezwykle interesującą.
Gibraltar to brytyjskie terytorium zamorskie na południowym wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego. Gibraltarski Związek Piłki Nożnej został założony w 1885 roku, co czyni go jednym z najstarszych na świecie. Pierwszy nieoficjalny mecz drużyna narodowa rozegrała w 1901 roku. Dla gibraltarskiej piłki nożnej przełomowa okazała się ostatnia dekada. Gibraltar 24 maja 2013 roku został pełnoprawnym członkiem UEFA, a od 13 maja 2016 roku jest członkiem FIFA. Od tego momentu reprezentacja, jak i lokalne kluby mogą uczestniczyć w rozgrywkach organizowanych przez UEFA i FIFA.
Liga wynikająca z pasji
Piłka nożna na Gibraltarze składa się z dwóch lig. Obie są w pełni półprofesjonalne. Piłkarze nie mogą liczyć na regularne i wysokie uposażenia, przez co łączą grę w piłkę z pracą zawodową. Gibraltar Premier Division składa się z 12 drużyn. Liga złożona jest z 27. kolejek rozgrywanych pomiędzy drużynami systemem kołowym. Każda para drużyn rozgrywa ze sobą dwa mecze – jeden w roli gospodarza, drugi jako goście. Po zakończeniu dwóch pierwszych rund, utworzony zostaje kalendarz meczów trzeciej rundy, w którym część meczów drużyna gra u siebie, a część na wyjeździe.
Aktualnym mistrzem kraju jest dobrze znana polskim kibicom z meczów z Legią Warszawa, Europa FC. Zespół Rafaela Escobara w trwającej edycji Ligi Mistrzów UEFA odpadł w I rundzie kwalifikacji z mistrzem Serbii, FK Crvena zvezda (5:0).
Najbardziej utytułowanym klubem na Gibraltarze jest Lincoln Red Imps FC, który w swojej 44-letniej historii zdobył 24 tytuły mistrzowskie oraz 16 razy sięgał po krajowy puchar.
Reprezentacja pełna listonoszy
Reprezentacja Gibraltaru składa się w większości z amatorskich zawodników, dla których piłka nożna jest miłą i przyjemną odskocznią od codziennych obowiązków. W czerwono-białych barwach bez problemu znajdziemy listonoszy, bankierów, kucharzy, strażaków czy studentów. Trzech piłkarzy gra półprofesjonalnie poza granicami kraju. Są nimi Dayle Coleing (Glentoran FC Belfast, Irlandia Północna), Louie Annesley (Blackburn Rovers U23, Anglia) i Reece Styche (Buxton FC, Anglia). Piłkarze otrzymują niskie honoraria za swoją grę. Co ciekawe, aby stawić się na zgrupowaniu drużyny narodowej, poświęcają swój prywatny urlop, który przysługuje każdej osobie pracującej w sposób legalny.
Reprezentacja Gibraltaru na arenie międzynarodowej nie osiągnęła spektakularnych sukcesów. Nie zakwalifikowała się na mistrzostwa Europy w 2016 i 2020 roku oraz na mundial w Rosji w 2018 roku. Gibraltar od momentu dołączenia w oficjalne struktury wygrał tylko pięć spotkań:
Gibraltar 1:0 Malta – 2014 r.
Gibraltar 1:0 Łotwa – 2018 r.
Armenia 0:1 Gibraltar – 2018 r.
Gibraltar 2:1 Lichtenstein – 2018 r.
Gibraltar 1:0 San Marino – 2020 r.
Reprezentacja Gibraltaru w najnowszym rankingu FIFA (lipiec 2020 r.) zajmuje 196. miejsce z dorobkiem 879. Punktów.
Szkolenie to podstawa!
Kilka lat temu, Gibraltarski Związek Piłki Nożnej w porozumieniu z władzami ligi oraz klubów, ustalił plan rozwoju młodzieży. Zakłada on szkolenie trenerów oraz zaangażowanie młodych adeptów futbolu. Głównym celem tych działań jest zwiększenie poziomu ligi oraz reprezentacji, poprzez dostarczanie do nich młodych i zdolnych piłkarzy.
„Gibraltarskie Camp Nou”
Początkowo reprezentacja Gibraltaru, jak i kluby reprezentujące kraj w europejskich pucharach rozgrywały swoje mecze na stadionie w portugalskim Faro. Pierwszy mecz o stawkę na tym obiekcie rozegrano we wrześniu 2014 roku. Gibraltar w meczu 1. kolejki eliminacji mistrzostw kontynentu przegrał z Polską 0:7.
Od kilku miesięcy Gibraltar gra na własnym terenie, stadionie Victoria Stadium, mogącym pomieścić 5000 widzów. Obiekt ten jest zaliczany do najbardziej specyficznych na świecie, mianowicie stadion położony jest tuż obok pasa startowego miejscowego lotniska. Pas startowy z kolei przecięty jest drogą, po której jeżdżą samochody, a która jest zamykana na czas startów i lądowań samolotów.
Pomimo licznych starań lokalnych władz piłkarskich reprezentacja Gibraltaru, jak i kluby prawdopodobnie nie osiągną nigdy poziomu europejskich średniaków. Wszystko przez brak potencjału piłkarskiego, wynikającego z niewielkiej liczby ludności (29 258) oraz niskich środków finansowych, przeznaczanych na rozwój dyscypliny.
Read More„Conifa World Football Cup” to mistrzostwa drużyn niezrzeszonych w FIFA czy UEFA, rozgrywany cyklicznie w odstępie dwóch lat. Do turnieju przystąpić mogą wyspy, autonomie czy narody nieposiadające własnego państwa.
Read MoreDroga ku rycerstwu
Rycerzem można było zostać na dwa sposoby. Pierwsza droga była w teorii łatwa i przyjemna, ponieważ wystarczyło urodzić się w rodzinie rycerskiej. Pozostali musieli trochę bardziej się postarać, bo rycerzami mogli zostać tylko dzięki aktowi nobilitacji. W praktyce wyglądało to tak, że żył sobie jakiś chłop czy inny mieszczanin, który wziął udział w jakiejś bitwie i zrobił coś heroicznego np. uratował kogoś ważnego. Wtedy takiego osobnika można było pasować na rycerza, ale takiego aktu mógł dokonać tylko rycerz pasowany. Jeśli król, biskup czy inny książę nie byli pasowani, to też nikogo na rycerza pasować nie mogli. Wraz z aktem nobilitacji następowało automatyczne nadanie szlachectwa. Dostawało więc się wtedy herb i zostawało rycerzem.
Pierwszy krok
Jeśli rycerzem chciał zostać ktoś z rycerskiej rodziny, to najpierw musiał przyjąć tytuł pazia i przez 7 lat usługiwać rycerzowi, oraz przygotowywać się do roli giermka. Paziowie byli też służącymi na zamkach i dworach.
Mit giermka
Z niewyjaśnionych przyczyn obecnie słowo „giermek” jest używane, aby kogoś znieważyć, ale tak naprawdę posiada ono pozytywne konotacje. W średniowieczu w posiadanie giermka mogła bawić się tylko najbogatsza szlachta i dwory królewskie. Giermkowie z czasem za swoją służbę u boku rycerza, sami byli pasowani na rycerzy, co wiązało się z wydaniem uczty, czy przekazaniem darów na rzecz kościoła, więc przeciętnego rycerza nie było stać na takie fanaberie. Giermek był ubrany jak rycerz, zachowywał się jak rycerz i był kumplem swojego pana. Siodłaniem i doglądaniem konia, jak i wykonywaniem innych podobnych zadań zajmowały się pachołki.
Wyjątki od reguły
Zdarzało się, że królowie zaraz przed bitwą pasowali na rycerzy paru chłopów. Chcieli w ten sposób podwyższyć morale tych paru głuptaków. Nie da się inaczej tego wyrazić, ponieważ chodziło o to, aby tych paru chłopów, którzy tylko czekali, żeby komuś przydzwonić, pociągnęło za sobą cały oddział, a jako że byli na przodzie, to momentalnie ginęli i z ich rycerskości nic nie zostawało.
Read MoreBycie człowiekiem kultury z pewnością jest wartością dodaną. Jednak historia uczy, że zbytnia fascynacja niektórymi dziełami, może wiązać się z przykrymi konsekwencjami.
Read More