Gibraltar – czy to koniec piłkarskiego świata?

Reprezentacja Gibraltaru, jak i lokalna liga, zaliczane są do jednych z najsłabszych w Europie oraz na świecie. Pomimo wielu negatywnych komentarzy ze strony ekspertów i kibiców, ludzie kochający ten sport starają się go rozwijać na terenie maleńkiego kraju. Piłka na Gibraltarze jest bardzo specyficzna, co czyni ją niezwykle interesującą.

Gibraltar to brytyjskie terytorium zamorskie na południowym wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego. Gibraltarski Związek Piłki Nożnej został założony w 1885 roku, co czyni go jednym z najstarszych na świecie. Pierwszy nieoficjalny mecz drużyna narodowa rozegrała w 1901 roku. Dla gibraltarskiej piłki nożnej przełomowa okazała się ostatnia dekada. Gibraltar 24 maja 2013 roku został pełnoprawnym członkiem UEFA, a od 13 maja 2016 roku jest członkiem FIFA. Od tego momentu reprezentacja, jak i lokalne kluby mogą uczestniczyć w rozgrywkach organizowanych przez UEFA i FIFA.

Liga wynikająca z pasji

Piłka nożna na Gibraltarze składa się z dwóch lig. Obie są w pełni półprofesjonalne. Piłkarze nie mogą liczyć na regularne i wysokie uposażenia, przez co łączą grę w piłkę z pracą zawodową. Gibraltar Premier Division składa się z 12 drużyn. Liga złożona jest z 27. kolejek rozgrywanych pomiędzy drużynami systemem kołowym. Każda para drużyn rozgrywa ze sobą dwa mecze – jeden w roli gospodarza, drugi jako goście. Po zakończeniu dwóch pierwszych rund, utworzony zostaje kalendarz meczów trzeciej rundy, w którym część meczów drużyna gra u siebie, a część na wyjeździe.

Aktualnym mistrzem kraju jest dobrze znana polskim kibicom z meczów z Legią Warszawa, Europa FC. Zespół Rafaela Escobara w trwającej edycji Ligi Mistrzów UEFA odpadł w I rundzie kwalifikacji z mistrzem Serbii, FK Crvena zvezda (5:0).

Najbardziej utytułowanym klubem na Gibraltarze jest Lincoln Red Imps FC, który w swojej 44-letniej historii zdobył 24 tytuły mistrzowskie oraz 16 razy sięgał po krajowy puchar.

Reprezentacja pełna listonoszy

Reprezentacja Gibraltaru składa się w większości z amatorskich zawodników, dla których piłka nożna jest miłą i przyjemną odskocznią od codziennych obowiązków. W czerwono-białych barwach bez problemu znajdziemy listonoszy, bankierów, kucharzy, strażaków czy studentów. Trzech piłkarzy gra półprofesjonalnie poza granicami kraju. Są nimi Dayle Coleing (Glentoran FC Belfast, Irlandia Północna), Louie Annesley (Blackburn Rovers U23, Anglia) i Reece Styche (Buxton FC, Anglia). Piłkarze otrzymują niskie honoraria za swoją grę. Co ciekawe, aby stawić się na zgrupowaniu drużyny narodowej, poświęcają swój prywatny urlop, który przysługuje każdej osobie pracującej w sposób legalny.

Reprezentacja Gibraltaru na arenie międzynarodowej nie osiągnęła spektakularnych sukcesów. Nie zakwalifikowała się na mistrzostwa Europy w 2016 i 2020 roku oraz na mundial w Rosji w 2018 roku. Gibraltar od momentu dołączenia w oficjalne struktury wygrał tylko pięć spotkań:

Gibraltar 1:0 Malta – 2014 r.

Gibraltar 1:0 Łotwa – 2018 r.

Armenia 0:1 Gibraltar – 2018 r.

Gibraltar 2:1 Lichtenstein – 2018 r.

Gibraltar 1:0 San Marino – 2020 r.

Reprezentacja Gibraltaru w najnowszym rankingu FIFA (lipiec 2020 r.) zajmuje 196. miejsce z dorobkiem 879. Punktów.

Szkolenie to podstawa!

Kilka lat temu, Gibraltarski Związek Piłki Nożnej w porozumieniu z władzami ligi oraz klubów, ustalił plan rozwoju młodzieży. Zakłada on szkolenie trenerów oraz zaangażowanie młodych adeptów futbolu. Głównym celem tych działań jest zwiększenie poziomu ligi oraz reprezentacji, poprzez dostarczanie do nich młodych i zdolnych piłkarzy.

„Gibraltarskie Camp Nou”

Początkowo reprezentacja Gibraltaru, jak i kluby reprezentujące kraj w europejskich pucharach rozgrywały swoje mecze na stadionie w portugalskim Faro. Pierwszy mecz o stawkę na tym obiekcie rozegrano we wrześniu 2014 roku. Gibraltar w meczu 1. kolejki eliminacji mistrzostw kontynentu przegrał z Polską 0:7.

Od kilku miesięcy Gibraltar gra na własnym terenie, stadionie Victoria Stadium, mogącym pomieścić 5000 widzów. Obiekt ten jest zaliczany do najbardziej specyficznych na świecie, mianowicie stadion położony jest tuż obok pasa startowego miejscowego lotniska. Pas startowy z kolei przecięty jest drogą, po której jeżdżą samochody, a która jest zamykana na czas startów i lądowań samolotów.

Pomimo licznych starań lokalnych władz piłkarskich reprezentacja Gibraltaru, jak i kluby prawdopodobnie nie osiągną nigdy poziomu europejskich średniaków. Wszystko przez brak potencjału piłkarskiego, wynikającego z niewielkiej liczby ludności (29 258) oraz niskich środków finansowych, przeznaczanych na rozwój dyscypliny.

Czytaj dalej