Podsumowanie FEN 34

„Prawdopodobnie podzielimy federację na sportową i freakową” – mówił prezes Paweł Jóźwiak po pierwszej edycji gali z freak fightami od Fight Exclusive Night.

Impreza odbyła się 28 maja późnym wieczorem. Nowa inicjatywa prezesa Jóźwiaka polegała na stworzeniu karty walk w stosunku 50/50, jeśli chodzi o zestawienia sportowe oraz freakowe, które były ze sobą przeplatane.

Starcie inauguracyjne rozpoczęło się około godziny 20:30, starciem Michała Piwowarskiego z Kacprem Miklaszem. Zawodnik ze Szczecina mocno wszedł w pojedynek, co poskutkowało zakończeniem boju już w pierwszej rundzie. Miklasz został poddany duszeniem trójkątnym rękoma. Następną potyczką było zestawienie freakowe między dwoma tiktokerkami – Pauliny Paoli z Wiktorią Gnieciak. Mimo niskich umiejętności obu pań walka dostarczyła wielu emocji. Paola dobrze rozpoczęła pojedynek i przeprowadziła dynamiczną szarżę na swojej rywalce. Gnieciak po przyjęciu kilku ciosów trafiła na matę, na której została dobita, a starcie zostało przerwane. Tym sposobem Paola zanotowała debiutanckie zwycięstwo.

Kolejnym pojedynkiem miała być rywalizacja między Łukaszem Charzewskim a Damienem Lapilusem. Bój miał niesamowity potencjał sportowy, przez co był wyczekiwany przez wielu kibiców. Niestety, podczas rozgrzewki przed walką, Francuz zwichnął kolano, a jego pojedynek został odwołany.

Po tej smutnej informacji doszło do batalii między uczestnikami „Love Island”. Faworyzowany Kamil Piórkowski zawalczył z Adamem Radziszewskim, a podczas boju widoczna była znaczna przewaga warunków fizycznych Piórkowskiego. Zawodnik starał się je wykorzystać i narzucił wysokie tempo już od pierwszego gongu. Po krótkiej chwili Piórkowskiemu zabrakło tlenu, co wykorzystał Radziszewski, który trafił swojego rywala prawym sierpem, po którym ten się zachwiał. Adam wykorzystał reakcję swojego przeciwnika i zasypał go gradem ciosów. Bezbronny Piórkowski został dobity w parterze.

Kolejny pojedynek rozegrał się między paniami; Ekaterina Shakalova stoczyła walkę z Jamilą Sandorą. Doświadczenie oraz umiejętności były po stronie Ukrainki, jednak nie przełożyło się to na przebieg pierwszej rundy. W inauguracyjnej odsłonie to Brazylijka była celniejsza oraz skuteczniejsza. Po kolejnym gongu bój przebiegał pod dyktando Shakalovy. Zawodniczka narzucała ciągłą presję, co doprowadziło do przeniesienia batalii w jej koronną płaszczyznę – parter. Czującą się jak ryba w wodzie Ukrainka zapięła technikę kończącą i duszeniem zza pleców poddała Brazylijkę.

Po paniach przyszedł czas na kolejne zestawienie freakowe, tym razem między Mateuszem Murańskim a Arturem Sycem. Walka trwała aż do decyzji sędziowskiej, a zawodnicy pokazali ogromne serce i charakter, jednak oceniający pojedynek byli jednomyślni i wskazali Murańskiego jako zwycięzcę. Po werdykcie do oktagonu wszedł Maciej Rataj, który wyzwał do pojedynku wygranego; Murański przyjął propozycję.

Szóstym starciem podczas gali było jedno z najbardziej wyczekiwanych zestawień wieczoru; z Cezarym Oleksiejczukiem zmierzył się Szymon Dusza. Obaj fighterzy to absolutna czołówka dywizji półśredniej w Polsce. Pojedynek utrzymywał wysokie tempo przez wszystkie trzy rundy. Oleksiejczuk fenomenalnie spełnił założenia taktyczne i był skuteczniejszy od swojego rywala. Dusza także miał swoje momenty podczas starcia, jednak to nie wystarczyło, żeby zwyciężyć. Sędziowie jednogłośnie wskazali Oleksiejczuka jako zwycięzcę.

Podczas ostatniego starcia freakowego wieczoru, Aniela Bogusz zmierzyła się z Adrianną Śledź. Pojedynek przebiegł w błyskawicznym tempie, doświadczona Bogusz szybko sprowadziła walkę do parteru i poddała swoją rywalkę duszeniem. Całe starcie trwało zaledwie 17 sekund.

Podczas przedostatniego zestawienia na gali miał miejsce pojedynek o pas mistrzowski kategorii koguciej. Zasiadający na tronie Jonas Magard podejmował debiutującego w organizacji Fransa Mlambo. Po pierwszym gongu Duńczyk prędko udał się po sprowadzenie, co było dla niego zgubne. Południowoafrykańczyk wychwycił głowę rywala i zapiął duszenie gilotynowe. Starcie zostało przerwane na początku pierwszej rundy.

Tamtej nocy poznaliśmy również nowego mistrza dywizji do 61 kg. Walka wieczoru rozpoczęła się około godziny 23. W main evencie Łukasz Borowski zmierzył się z Pawłem Trybałą; było to rewanżowe starcie obu zawodników. Pierwszy pojedynek zwyciężył popularny ‘Trybson’ przez kontuzję rywala. Między fighterami było dużo napięć i emocji, co wpłynęło na intensywność batalii. Bój rozstrzygnął się dopiero po pełnym dystansie. Wymęczeni zawodnicy wyprowadzali oraz przyjmowali wiele ciosów. Przewaga była jednak po stronie Borowskiego. Werdykt odzwierciedlał przebieg pojedynku i orzekł zwycięstwo Borowskiego.

Na zakończenie gali prezes Jóźwiak zapowiedział stworzenie nowej federacji kickboxerskiej oraz kolejną, 35. edycję FEN zaplanowaną na 26 czerwca w ostródzkim amfiteatrze. Kolejne gale z udziałem freakfighterów stoją pod znakiem zapytania; ich organizacja będzie zależna od wyników sprzedaży 34. FEN.

Filip Węglicki

Filip Węglicki

Studiuje I rok dziennikarstwo i komunikację społeczną na KUL. Interesuje się filmami wojennymi oraz gangsterskimi. Chętnie śledzę piłkę nożną, NBA oraz największe federacje MMA na świecie. Jestem kibicem Chelsea F.C. oraz Philadelphii 76ers. Publikuje newsy na stronie MMA - bądź na bieżąco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *