Nowy gigant na europejskiej scenie MMA

Po upadku EFM przyszedł czas na EFM Show, czyli na największe emocje podczas widowiskowych pojedynków. Organizatorzy zadbali o poziom sportowy i medialny. Każdy fanatyk sportów walk znajdzie coś dla siebie podczas imprez tej federacji.

Na pierwszej odsłonie EFM Show mieliśmy przyjemność obejrzeć trzynaście pasjonujących starć. Wydarzenie miało miejsce w Łodzi, 9 kwietnia. Włodarze wzbogacili kartę walk o Super Fight, który był stricte freakowy. Mogliśmy także oglądać pojedynek o pas kategorii ciężkiej organizacji.

We wspomnianym wcześniej zestawieniu freakowym zawalczyli ze sobą Akop Szostak oraz Radosław Słodkiewicz. Szostak to były fighter FEN i KSW, który jest niezwykle głodny walki. Kontuzja ręki spowodowała, że nie mógł się bić prawie dwa lata. Jego przeciwnik jest nazywany polskim Hulkiem. W 1992 roku w wieku szesnastu lat zadebiutował na scenie kulturystycznej. Jego największym sukcesem jest trzecie miejsce na mistrzostwach świata w Bahrajnie w 2008 roku w bodybuildingu. Słodkiewicz ma już za sobą przygodę z MMA; w 2019 roku podpisał kontrakt z federacją FFF. W debiucie przegrał z Krystianem Pudzianowskim. Piątkowe starcie między zawodnikami nie porwało kibiców, jednakże doczekaliśmy się jego skończenia przed czasem. W trzeciej rundzie Szostakowi udało się założyć krucyfiks, aby następnie ubić swojego rywala uderzeniami w parterze.

W walce wieczoru oglądaliśmy pojedynek między aktualnym posiadaczem pasa dywizji królewskiej EFM Show – Maciejem Różańskim, a zwycięzcą turnieju na gołe pięści WOTORE – Michałem Pasternakiem. Pasternak to także były zawodnik singapurskiej organizacji ONE Championship, gdzie walczył z legendą MMA – Rogerem Gracie. W ostatniej swojej walce uległ na punkty Ivanowi Shtyrkovi na gali PFL w Jekateryunburgu. Maciej Spartan Różański w poprzednim boju dla EFM cieszył się z wygranej i zdobycia mistrzowskiego pasa. W piątkowej potyczce lepszy okazał się Różański, który zapaśniczo zdominował swojego rywala, zgarniając werdykt sędziowski na swoją korzyść.

Organizatorzy wprowadzili także emocjonującą formułę nazwaną Extra Fightami. Są to pojedynki w najmniejszym ringu świata, mającym dziewięć metrów kwadratowych. Podczas tych starć ostatnia runda jest bez limitu czasowego, co zapewnia emocje na najwyższym poziomie.

Gala 9 kwietnia okraszona była show w oparciu o YouTubową rywalizację. Były cztery zespoły, każdy po trzech zawodników oraz kapitan. Na czele drużyn stanęły osoby ze świata influencerów – Robert Pasut, Alan Andersz, Jongmen oraz Mała Ania. Walka opierała się na sile żywiołów – wody, ognia, ziemi i powietrza. Podczas czterech odcinków współcześni wojownicy pod protekcją kapitanów poprawiali swoje wyniki i przygotowywali się do finalnej rywalizacji. W każdym epizodzie zwycięski team otrzymywał punkty do ogólnej klasyfikacji. Dodatkowo w social mediach prowadzone było oddzielne głosowanie publiczności, zapewniające bonusowe punkty. Triumfatorzy otrzymali sto tysięcy złotych do podziału.

Po 15-letniej przygodzie w KSW do organizacji EFM Show dołączył Michał Materla, który stał się jej twarzą. Podczas wydarzeń organizowanych przez federację nie zabraknie takich tuz, jak Radosław Paczuski. Kolejna impreza spod skrzydeł EFM odbędzie się 5 czerwca w stolicy Bułgarii, Sofii.

Filip Węglicki

Filip Węglicki

Studiuje I rok dziennikarstwo i komunikację społeczną na KUL. Interesuje się filmami wojennymi oraz gangsterskimi. Chętnie śledzę piłkę nożną, NBA oraz największe federacje MMA na świecie. Jestem kibicem Chelsea F.C. oraz Philadelphii 76ers. Publikuje newsy na stronie MMA - bądź na bieżąco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *