Jak zaplanować podróż do Korei Południowej?

Każdy z nas marzy o podróżowaniu, zwiedzaniu świata i poznawaniu nowych kultur, ludzi, ich zwyczajów i przyzwyczajeń. Nawet najdalszy i najbardziej skryty zakamarek świata jest już łatwo dostępny. Jedynym wyznacznikiem dostępności konkretnego miejsca są pieniądze. Co zrobić, co ze sobą zabrać, ile przygotować pieniędzy i jak ułożyć plan zwiedzania, jeśli marzymy o podróży do Korei Południowej?
W tym roku miałam przyjemność spędzić miesiąc w Korei. Z perspektywy 30 dni spędzonych w stolicy tego kraju, mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami i kilkoma poradami, które mogą pomóc Ci zaplanować wyjazd do tego pięknego kraju.
Kwestia biletu jest niestety bezsporna. Przez ostatnie lata, loty do Korei Południowej stały się coraz bardziej dostępne, ale mimo to wciąż drogie. Chcąc udać się do Korei, niezależnie od tego, czy to na lotnisko Incheon czy Gimpo, musimy liczyć się z kosztem ponad 2 tysięcy złotych. Jedną z tańszych opcji będzie bilet za około 2150 zł, ale ich ceny mogą dochodzić nawet do 3 tysięcy. Mowa oczywiście o lotach w obie strony. Jeśli planujemy podróż do Korei z dłuższym wyprzedzeniem, warto poświęcić codziennie trochę czasu na wyszukiwanie tańszych opcji. Loty z ostatnim, wolnym miejscem mogą być w tym przypadku ratunkiem dla naszego budżetu.
Kupiliśmy bilety, pytanie „co dalej”? Kolejnym krokiem, na którym powinniśmy się skupić, powinien być nocleg. Niezależnie od tego, czy wybieramy się do Korei na kilka dni, tydzień, czy miesiąc, dla osoby podróżującej w pojedynkę, zdecydowanie rekomenduję tzw.”goshiwona”. Jest to nic innego, jak malutkie, niezależne mieszkanko, w którym znajdziemy łóżko, szafę oraz kabinę prysznicową połączoną z toaletą, a to wszystko na metrażu nie większym niż 5 m2. Na piętrze jednak dostępne są kuchnie, w większości przypadków zaopatrzone w podstawowe rzeczy, jak ramen, ryż, jajka czy kimchi, ale poza tym w takim miejscu znajdziemy także deskę do prasowania, żelazko, pralki, suszarki na pranie i wszelkie rzeczy, potrzebne do wykonywania podstawowych, ludzkich czynności. Takie miejsca znajdziemy na stronie https://goshipages.com/. Wchodząc na główną stronę, wpisujemy jedynie miasto, w którym chcemy się zatrzymać, a strona wykonuje za nas całą robotę. I bez obaw! Takie miejsca nastawione są na osoby przyjeżdżające zza granicy, więc wszelkie informacje znajdziemy w języku angielskim. Goshiwon to naprawdę bardzo fajna i bardzo tania opcja noclegu w Korei Południowej. Na co zwrócić uwagę podczas wyboru noclegu? Przede wszystkim na znajdującą się blisko stację metra. Metro jest wręcz obowiązkowym środkiem transportu w stolicy tego kraju. Jest szybkie, bardzo czytelne i z odpowiednimi aplikacjami jakimi są Kakaometro, Citymapper i Seoul, żadna przygoda nie będzie Wam straszna.
Mówiąc o transporcie. Jak poruszać się po mieście? Czym? Ile kosztują bilety? Na każdy środek przejazdu obowiązuje w Korei jedna karta. Po przylocie do Korei, odebraniu swoich rzeczy i wypełnieniu obowiązkowych, dość uciążliwych druczków dotyczących naszego pobytu, pierwszym miejscem, do którego powinniśmy się udać, będzie kiosk. Karta T-money powinna być naszym koreańskim przyjacielem, którego z pewnością będziemy dużo używać. Po zakupie karty, kosztującej około 1500 wonów (lekko ponad 3 zł), udajemy się z nią do automatu, których w Korei jest cała masa (w tym także na lotniskach) i doładowujemy ją. Na początek zalecam doładowanie karty za 20000 wonów (ok 60 zł). Może to się wydawać sporą kwotą, ale uwierzcie mi, że pieniążki z karty znikną bardzo szybko. Automat biletowy także jest prosty w obsłudze i działa w języku angielskim. Wystarczy jedynie położyć kartę w wyznaczonym miejscu, wybrać język, a następnie kwotę, za którą chcemy doładować kartę. Płacimy i gotowe! Jednorazowy przejazd pomiędzy stacjami kosztuje około 1200 wonów (ok 3 zł), jednak gdy wybieramy się w dłuższą podróż, koszt ten się zmniejsza. Wygodną aplikacją, która pomoże nam w poruszaniu się metrem jest Kakaometro. Nie dość, że otrzymamy gotowy rozkład jazdy oraz linii, którymi powinniśmy się poruszać, aplikacja pokaże nam również, ile wonów wyniesie nas nasza podróż.
Internet. Jak doskonale wiemy, Korea Południowa jest stolicą szybkiego internetu. Czy to prawda? Oczywiście, że tak. Wi-Fi dostępne jest absolutnie wszędzie. Niezależnie od tego czy jest to stacja metra, kawiarnia, sklep, galeria handlowa czy zwyczajna ulica… dostępne, bezpłatne wi-fi będzie nam towarzyszyć w każdym miejscu. Jeśli jednak chcemy czuć się bezpiecznie i być w ciągłym łączu ze światem, polecam zaopatrzeć się w koreańską kartę sim, KT Korea Telecom. Kupno karty na miesiąc użytkowania wyniosło mnie 200 zł, a dostęp do internetu był nieograniczony i bardzo szybki. Taką kartę można zakupić wcześniej na stronie https://roaming.kt.com/rental/eng/main.asp lub bezpośrednio na lotnisku. Udając się w kierunku wyjścia, naszym oczom ukażą się punkty, w których będziemy mogli zakupić kartę.
Życie w Korei. Cóż… wszystko zależy od tego, w jaki sposób chcemy żyć w tym kraju. Jeśli chcemy żywić się na tzw.mieście, chodzić po kawiarniach, móc pozwolić sobie na kupno ubrań i kosmetyków, koszt ten będzie większy… ale niekoniecznie aż tak duży. 50000 wonów (lekko ponad 160 zł) dziennie, powinno nam spokojnie wystarczyć na wszelkie atrakcje. Mowa o śniadaniu, obiedzie, kolacji, kawie czy innych pysznościach, które oferuje Korea. Mój przykładowy dzień w Seoulu wyglądał następująco:
Śniadanie: Onigiri 1000 wonów (lekko ponad 3 zł) lub rolka kimbapu za ok.2 500 wonów (ok 8 zł)
Kawa w kawiarni: Cena zależy od tego, czy wybierzemy mini kawiarnię na stacji metra za około 1 500 wonów (ok 5 zł) czy też usiądziemy w kawiarni i zaczniemy delektować się kawą, której cena waha się między 3 000 – 6 000 wonów (ok 9 zł – 18 zł)
Obiad: Będąc nawet w porządnej restauracji czy też w kameralnej knajpce prowadzonej przez rodzinę czy też Koreańskie „babcie”, powinniśmy już znaleźć naprawdę duży posiłek za 5 000 wonów (ok 20 zł)
Kolacja: Najczęściej kolację jadłam w dzielnicy Hongdae, na której kończyłam praktycznie swój każdy dzień. Można znaleźć tam masę stoisk prowadzonych przez Koreańskie babcie, na których można zjeść pyszną i bardzo sycącą kolację za 1 500 wonów (ok 5 zł). Plusem takich stoisk jest fakt, że kobiety te są niesamowicie ciepłe i gościnne i co chwilę dokładają nam kolejne porcje jedzenia… w ramach prezentu.:)
Co warto przywieźć z Korei? Przede wszystkim wszelkiej maści magnesy, pocztówki czy breloki. Warto także zwrócić uwagę na kosmetyki. Jak powszechnie wiadomo, koreańskie kosmetyki uchodzą za najlepsze kosmetyki na świecie. Chcąc jednak zaopatrzyć się w rzeczy do pielęgnacji, musimy liczyć się z dużą ilością wydanych pieniędzy, gdyż rzeczy kosmetyczne w Korei nie należą niestety do tanich. Koreański alkohol (soju), który możemy kupić już za 1 500 wonów (ok 5 zł) czy też różnej maści przekąski w postaci chipsów, ciastek, pepero i tym podobnych rzeczy. Naprawdę warto spróbować!:) Na co warto zwrócić także uwagę? Skarpety! Korea to raj dla miłośników skarpet, a nawet jeśli ich nie lubicie, po wycieczce do Korei wręcz je pokochacie. Za 1000 wonów (ok 3 zł) można kupić świetnej jakości skarpety z przeróżnymi wzorami i o różnej długości. Znajdziemy tam skarpety długie, stopki, piętki, za kolano, przed kolano, do wyboru do koloru.
Wycieczka w każdy zakątek świata niesie za sobą masę pozytywnych emocji i uczy nas czegoś nowego. W swoim podróżniczym planerze, powinniśmy uwzględnić także niesamowity kraj, jakim jest Korea Południowa. Zapewniam Wam, że się nie zawiedziecie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *