SportSporty zimowe

PŚ Lahti: Życiówka Wąska i bój Austriaków o zwycięstwo w cyklu

Sobotnie zawody w Finlandii przyniosły pierwsze miejsce w czołowej trójce konkursu Pawła Wąska, który jako czternasty Polak w historii stanął na podium Pucharu Świata. Pudło 25-latka to najlepszy wynik Polaków w tym sezonie. Lanisek z wygraną. Kryształowa kula wciąż bez nowego właściciela.

Zwycięzcą rywalizacji indywidualnej na skoczni Salpausselka (HS 130) został Anze Lanisek, który już w pierwszej serii rozbił bank i oddał próbę na 131 metrów, przez co prowadził nad drugim Kraftem o 7.2 pkt. Ostatecznie wygrał z Austriakiem o 6,1 punktu, a całe zawody zwyciężył z notą na poziomie 276,9 punktów. Stefan Kraft zaliczył skoki na odległość 127,5 oraz 126,5 metrów. Na najniższym stopniu podium znalazł się Paweł Wąsek, który podobnie jak mistrz z Austrii oddał dwie równe próby – 127 oraz 127,5 metra, co złożyło się na 263,9 pkt i pierwsze podium w karierze. Co ciekawe, po pierwszym skoku Polaka obniżono rozbieg z 8 na 7. belkę. Taki stan rzeczy już trwał do końca zawodów.

Tuż za podium znalazł się Manuel Fettner, który skacząc 126 i 127 metrów stracił 0,6 pkt do podium. W pierwszej dziesiątce sklasyfikowano również jego młodszszego kolegę z kadry – Daniela Tschofeniga, który walczy o pierwsze zwycięstwo w klasyfikacji PŚ. Ten zajął 7. miejsce i był o 8 lokat wyżej od Jana Hoerla, który rzutem na taśmę awansował do serii finałowej (zaledwie 112,5 metra w pierwszej próbie i 30. lokata). Tym sposobem będący w słabszej formie od MŚ w Trondheim Tschofenig, powiększył swoją przewagę nad drugim w cyklu Hoerlem do 114 punktów i na dwa konkursy przed zakończeniem rywalizacji o kryształową kulę, jest w dość korzystnej sytuacji.

Nie samym Wąskiem żyje człowiek

Spośród Biało-Czerwonych poza Pawłem Wąskiem, w drugiej serii znalazł się tylko Dawid Kubacki. 35-latek skoczył 117,5 oraz 118,5 metra, co złożył się na 224,5 pkt oraz 23 lokatę. Mnóstwo pecha miał Kamil Stoch, który zajął 31. miejsce i o 0,8 punktu przegrał z 30. po pierwszej serii Hoerlem. 3-krotny mistrz olimpijski nie awansował pomimo tego, że oddał próbę o 2,5 metra dłuższą od wicelidera Pucharu Świata (ten startował z niższej belki). Co godne uwagi, skoczek z Zębu, po raz pierwszy w karierze zajął taką lokatę i w CV może sobie wpisać zajęcie wszystkich 50 miejsc konkursowych, przynajmniej raz w historii swoich poczynań w PŚ. Ostatnim z Polaków, który brał udział w konkursie, był Maciej Kot. Ten niestety również zakończył swój udział w rywalizacji już po pierwszej serii i odległości 106,5 metra, co dało mu 47. miejsce. Jakub Wolny i Aleksander Zniszczoł nie przebrnęli kwalifikacji.

Ciekawostka: Podobnie jak i w przypadku Pawła Wąska, pierwsze podium Aleksandra Zniszczoła przypadło na konkurs w Lahti, z tą różnicą, że to miało miejsce w marcu ubiegłego roku.

Obrazek wyróżniający: Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *