VNL Finals Bolonia: Ze skrajności w skrajność. Biało-czerwoni zagrają w półfinale po horrorze z Iranem

Polscy siatkarze po bardzo nierównym i emocjonującym spotkaniu pokonali reprezentację Iranu 3:2 (25:21, 24:26, 25:18, 16:25, 15:7), rewanżując się za dwie ostatnie porażki. Zawodnicy Nikoli Grbicia o awans do finału zagrają w sobotę z USA.

Istne piekło na trybunach

Mecze z reprezentacją Iranu zawsze wzbudzają dodatkowe emocje, a zwłaszcza kiedy gra toczy się o dużą stawkę. Nie inaczej było tym razem. O ile w Gdańsku widownia pomagała biało-czerwonym, to w Bolonii ponad cztery tysiące Irańskich kibiców wytrącała naszych zawodników z równowagi podczas ćwierćfinałowego starcia.

fot. volleyballworld.com

Już początek meczu zwiastował zacięte spotkanie. Irańczycy niesieni dopingiem kibiców bardzo dobrze weszli w spotkanie. Jednak po wyrównanym początku to Polacy przejęli inicjatywę i wygrali pierwszego seta  25:21. Nasi kadrowicze wyglądali dużo lepiej od rywali, ale martwić mogła słaba dyspozycja kapitana, który w całej pierwszej partii zdobył jedynie dwa punkty i kilkukrotnie został zablokowany.

Drugiego seta biało-czerwoni rozpoczęli od prowadzenia, ale od stanu 9:7 Irańczycy zaczęli lepiej grać zagrywką i zrobiło się już 11:12. Po raz kolejny rewelacyjną serią na zagrywce popisał się Mateusz Bieniek, co pozwoliło nam odskoczyć na parę punktów rywalom. Jednak Persowie nie odpuścili, do końca grali odważnie na siatce i ostatecznie wygrali 24:26.

fot. volleyballworld.com

W następnej partii na boisko wszedł nasz najbardziej doświadczony środkowy Karol Kłos, który znowu popisał się świetną grą w bloku. Od stanu 14:14 Polacy całkowicie zdominowali przeciwników i zwyciężyli w secie 25:18. Prowadzenie naszej reprezentacji 2:1 w setach dawało nadzieję, że tym razem nie będziemy świadkami nerwowej końcówki. Niestety czwarta partia spotkania była tragiczna w wykonaniu drużyny prowadzonej przez Grbicia. Rywale błyskawicznie zaczęli od prowadzenia 0:3, a w następnych minutach tylko powiększali swoją przewagę. Biało-czerwoni nawet po wymianie całej pierwszej „6” nie istnieli na Unipol Arenie i zostali zdemolowali aż 16:25. Na trybunach Irańscy kibice zgotowali prawdziwy kocioł.

Kamil Semeniuk
Fot. Volleyballworld.com

Po fatalnej partii Polska reprezentacja wyszła na parkiet odmieniona i zaczęła najważniejszego seta z wysokiego „c”. Niekwestionowanym bohaterem całego meczu został Kamil Semeniuk, dzięki któremu prowadziliśmy już 4:0. Do dobrej dyspozycji wrócił także Bartosz Kurek, a  po jego skutecznym ataku na półmetku partii było 8:3. Irańczyków zagrywką dobił Karol Butryn, a tie-breaka zakończyli dotknięciem siatki. Biało-czerwoni zwyciężyli 15:7, a w całym spotknaiu 3:2.

fot. volleyballworld.com

Po niezwykle wyczerpującym spotkaniu Polaków czeka równie trudne zadanie w półfinale LN. Nasza reprezentacja w sobotę o 18:00 zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi, które pokonały Brazylię 3:1. W drugim półfinale gospodarze (Włosi) podejmą mistrzów olimpijskich Francuzów.

obrazek wyróżniający: fot. volleyballworld.com

Katarzyna Andrzejewska

Studentka II roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Miłośniczka musicali, brytyjskiej kultury i podróży. Od dzieciństwa interesuję się sportem, zwłaszcza skokami narciarskimi i siatkówką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.