Konkurs drużynowy PŚ: niepokonani Austriacy, Polacy na piątym miejscu

Pobyt skoczków w Bischofshofen przedłużył się o dwa konkursy weekendowe. W sobotę swoje zwycięstwo świętował Marius Lindvik, zaś po niedzielnym konkursie drużynowym triumfowali Austriacy. Polacy zaprezentowali się z dobrej strony lądując ostatecznie na piątej pozycji.

Pierwsze utrudnienia z jakimi musieli się zmierzyć skoczkowie to gęsto padający śnieg na skoczni im. Paula Ausserleitnera (HS 142). Szczególnie doświadczyli tego Peter Prevc i Karl Geiger, którzy po lądowaniu zaliczyli niegroźne upadki. Dodatkowo, pomimo dalszych odległości otrzymywali oni niższe noty za podparte lądowanie.

W polskiej drużynie zabrakło Kamila Stocha, który od początku sezonu walczy ze spadkiem formy. Najlepszy indywidualny wynik z Biało-Czerwonych zanotował Dawid Kubacki, który skoczył 133,5 m. Biorąc pod uwagę aktualną formę naszych reprezentantów można również powiedzieć, że pozostali skoczkowie zaprezentowali się bardzo dobrze; Piotr Żyła wylądował na 129,5 m., po nim Andrzej Stękała (128,5 m) oraz Paweł Wąsek (127,5 m). Dzięki temu Polacy mogli w drugiej serii przygotować się do zaatakowania podium.

Po pierwszej serii prowadzili Austriacy w składzie: Jan Hoerl (132 m), Manuel Fettner (128,5 m), Philipp Aschenwald (128 m) i Daniel Huber (133,5 m). Tuż za nimi znaleźli się Norwedzy, Daniel Andre Tande (124,5 m), Johann Andre Forfang (127 m), Halvor Egner Granerud (135 m), a drugie miejsce zapewnił skok Mariusa Lindvika na 133 m. Ostatnie miejsce na podium, tuż przed Polską, zajęła Japonia: Yukiya Sato (128 m), Keiichi Sato (130,5 m), Junshiro Kobayashi (122 m) i Ryoyu Kobayashi (136,4 m). Sensacyjnie, liderzy Pucharu Narodów, Niemcy znaleźli się dopiero na 6. miejscu ze stratą 45,2 punktów do reprezentacji Austrii.

Daniel Huber
źródło: skijumping.pl/ fot. Dominik Formela

1015,5 punktów reprezentacji Austrii

W drugiej serii Polacy musieli oddać wyższość rywalom i ostatecznie zajęli 5. miejsce ze stratą 41,8 punktów do pierwszej lokaty. Najlepszy drugi skok zaprezentował Piotr Żyła, który wylądował na 135,5 m. Łączna nota punktowa Biało-Czerwonych wynosiła 973,7 punktów. Tuż za podium znaleźli się Słoweńcy w składzie: Lovro Kos (137 m), Peter Prevc (133,5 m), Timi Zajc (135 m), Anze Lanisek (128,5 m), którym do trzeciej drużyny zabrakło 1,2 pkt. Norwedzy spadli na trzecią lokatę, tracąc do drugiej Japonii 0,2 pkt. Od pierwszej serii prowadzili Austriacy i z dorobkiem punktowym 1015,5 udało im się zwyciężyć. Jest to ich drugie zwycięstwo drużynowe w dwóch konkursach tego sezonu. Zarówno w Wiśle, jak i w Bischofshofen wystąpili w takim samym składzie. Niemcy utrzymali 6. miejsce tracąc do Austrii 72,4 punktów.

Noty indywidualne

Jeżeli dzisiejszy konkurs byłby indywidualny, zwycięstwo przypadłoby Mariusowi Lindvikowi z niewielką przewagą nad Ryoyu Kobayashim. Na trzecim miejscu znalazłby się Halvor Egner Granerud, a o podium otarłby się Anze Lanisek. Najlepszy z Polaków byłby Piotr Żyła, który zamykałby pierwszą dziesiątkę, a 12. miejsce zająłby Dawid Kubacki.

Dzisiejsze podium od lewej: Japonia, Austria, Norwegia
źródło: Skijumping.pl/ fot. Tadeusz Mieczyński

Zmiany w tabeli

Po dzisiejszym konkursie duże zmiany zaszły w klasyfikacji Pucharu Narodów. Niemcy (już byli liderzy) spadli na 3. miejsce. Zastąpiła ich Austria z przewagą 116 pkt. nad drugą Norwegią. Polacy zajmują 6. lokatę za znaczącą stratą do podium.

Za tydzień weekendowe skoki odbędą się na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. W sobotę będzie okazja do rewanżu drużynowego, zaś w niedzielę możliwość wykazania się konkursie indywidualnym.

Źródło obrazka wyróżniającego: skijumping.pl/ fot. Horst Nilgen/FIS

Katarzyna Stępień

Studentka III roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Uwielbiam sport, a w szczególności skoki narciarskie. W wolnych chwilach gram w The Sims i oglądam YouTube.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *