,,A co tu rozumieć? Podwyższamy standardy”

Po zakończonym ,,covidowym” sezonie żużlowym nadszedł czas na ,,covidowe” okienko transferowe. Zarząd Motoru Lublin zaskoczył kibiców nie tylko transferami, ale też… działalnością marketingową. 

W czwartkowy wieczór Motor Lublin pochwalił się prawdziwą bombą transferową. Do drużyny koziołków w 2021 roku dołączy Krzysztof Buczkowski oraz Mateusz Cierniak. Wcześniej klub poinformował o transferze wychowanka Unii Leszno, Dominika Kubery. Szczególnie istotne jest podpisanie kontraktu z Cierniakiem, który od dwóch lat reprezentował barwy Unii Tarnów. Na swoim Facebooku pożegnał się z kibicami i podziękował im za wsparcie: – Przez ostatnie dwa sezony, odkąd mogłem startować w lidze reprezentowałem Unię Tarnów z wielkim zaangażowaniem i przyjemnością. Robiłem co mogłem, aby moje wyniki były jak najlepsze. Po tym sezonie przyszedł czas na dużą ilość przemyśleń odnośnie mojej przyszłości. Musiałem podjąć ciężką dla mnie decyzje o odejściu z tarnowskiego klubu. 

Od kiedy tylko Mateusz pojawił się na ligowych torach budził spore zainteresowanie wśród władz klubów, jednak pomimo rewelacyjnej formy i wielu propozycji, dotychczas nie zdecydował się na straty w PGE Ekstralidze. Za podpisanie umowy ma otrzymać blisko 400 tys. złotych oraz 3 tys. za każdy zdobyty punkt. Motor może mówić o wielkim szczęściu, ponieważ po przejściu Viktora Trofimova na wiek seniorski, w formacji juniorskiej został jedynie Wiktor Lampart. Wraz z jednym z najmocniejszych młodzieżowców w Polsce mogą stworzyć silny duet, nawet na miarę mistrza Polski.

Natomiast bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że mistrzowskie są działania marketingowe lubelskiego klubu żużlowego. W środę, na facebookowym profilu Motoru pojawił się film, w którym kabareciarze Ani Mru-Mru, Marcin Wójcik i Waldemar Wilkołek, prezentują kevlary przygotowane na następny sezon. Zaznaczmy to – kevlary. Zwyczaj posiadania dwóch strojów reprezentacyjnych, na spotkaniach domowych i wyjazdowych, jest praktykowany w piłce nożnej, jednak w żużlu jest to nowość. Do tej pory kevlary zmieniały się co sezon i mniej lub bardziej nawiązywały do barw klubowych. Ponadto większość zawodników posiada indywidualne stroje na rozgrywki inne niż ligowe.

źródło: Speedway Motor Lublin/ fot. Przemysław Gąbka

– Ale wszyscy mają jeden, a my…? – komentuje w filmie Wilkołek. – A my to nie jesteśmy wszyscy. Chodzi o styl. Przecież wiadomo, że w czym innym chodzisz po domu, a w czym innym idziesz w gości. I teraz cały myk polega na tym, żeby dobrze wyglądać i tu, i tu – tak natomiast tłumaczy nowy pomysł klubu Wójcik.

Owych dwóch kibiców lubelskiego żużla możemy również zobaczyć w materiale ogłaszającym dołączanie Buczka i Cierniaka do Motoru. Panowie witają przylatujących helikopterem żużlowców z bukietem żółto – biało – niebieskich kwiatów, następnie odpychają ich motory. Na koniec filmu pojawia się Tomasz Dryła – znany i uwielbiany przez lubelskich kibiców komentator żużlowy. Z jego słów możemy wywnioskować, że wkrótce pojawią się kolejne materiały ze znacznie większym jego udziałem…

Bez względu na to jaki rezultat przyniesie najbliższy sezon, to jedno można już stwierdzić z pewnością – Motor Lublin wygrywa w kwestii tworzenia i promowania wizerunku w mediach. 

Link do materiału Speedway Motor Lublin:

https://www.facebook.com/watch/?v=2800557010228768

Avatar

Aleksandra Szymczak

Studentka II roku Dziennikarstwa. Słucham, czytam, mówię, w wolnych chwilach to spisuję. Kibic żużla i miłośniczka gór.