Tłusty Czwartek: święto wszystkich łasuchów

Jeden wyczekiwany dzień w roku, w którym zapominamy o dietach i liczeniu kalorii. Dzień, kiedy licytujemy się na ilość zjedzonych pączków czy faworków. Tłusty czwartek. Czy zastanawialiśmy się nad genezą dnia łasucha?

pączki
Autor Fot.mvrtvasik

Historia tłustego czwartku

Pierwszymi, którzy go obchodzili byli Rzymianie. Świętowali w ten sposób odejście zimy, a początek wiosny. Jedli tłuste potrawy, w tym pączki ze słoniną, popijając je winem. Dzień ten nazwano więc tłustym.

W Małopolsce tłusty czwartek był dniem świętowania śmierci. Prawdopodobnie śmierć to ostatnie co przychodzi nam na myśl, kiedy myślimy o lukrowanych pączkach i chrupiących faworkach. Wiążę się z tym siedemnastowieczna legenda o królu Combrze, który gnębił handlarki na krakowskim rynku. Umarł on właśnie w czwartek i z tej okazji wszystkie kramarki co roku urządzały huczne święto.

W XII wieku natomiast smażono pączki, a do niektórych wkładano orzeszek lub migdał, które miały zwiastować szczęście na nadchodzący rok.

A dziś…

Obecnie tłusty czwartek obchodzimy w ostatni dzień przed Wielkim Postem, czyli jest to święto ruchome.Każdy z nas ma swój ulubiony sposób na jego celebrację. Jedni wcinają pączki, inni amerykańskie donuty z dziurką, a jeszcze inni postanawiają świętować burgerem, który jest równie kaloryczny. Kiedy znamy genezę tego jedynego w swoim rodzaju święta, nie pozostaje nam nic innego, jak zabrać się do wyrobu własnych smakołyków lub stanąć w długiej kolejce po ulubionego pączka czy porcję faworków.

Smacznego!

Anna Kowalczyk

Anna Kowalczyk

Studentka pierwszego roku dziennikarstwa. Kocham książki wszelkiego rodzaju, grę na gitarze i ciekawych ludzi :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *