Automat zabierze Ci pracę!

Wymiana ludzkiego, żywego personelu na maszyny trwa w najlepsze. Wszystko zaczęło się od podmiany kasjerek na kasy samoobsługowe, później przysłowiową panią Grażynkę z urzędu zastąpiono laptopem, kapciami i kubkiem z kawą, a obecnie bezduszne automaty przymierzają się do kradzieży pracy lektorom. I nie mówię tutaj o syntezatorze mowy Ivona, który nie jednemu kinomanowi do dziś spędza sen z powiek. Chodzi o bardziej wysublimowane i naturalnie brzmiące narzędzia. I tak firma Google, postanowiła wymienić w swojej nawigacji polskiego lektora na komputerowo generowany głos.

Jak możemy przeczytać na stronie dobreprogramy.pl Jarosław Juszkiewicz żegna się z kierowcami […] Zamiast komunikatów nagranych przez żywego lektora, w Mapach działa teraz syntezator głosu. – Internauci z wielkim smutkiem pożegnali najlepszego kompana podróży, a pan Jarosław zamieścił na platformie YouTube ckliwe pożegnanie, w którym ostatni raz poinstruował kierowców, jak nie zagubić się w miejskiej dżungli. Słysząc jego głos w opublikowanym nagraniu, przypomniały mi się te wszystkie precyzyjne wskazówki, jak: „Kieruj się na południowy wschód”. Tylko w którą stronę to tak właściwie jest? Albo te krzepiące uwagi, kiedy jedziesz spokojnie trasą A1 i słyszysz polecenie: „Zawróć”. Dobrze, że najbliższy zjazd za 15 kilometrów. Jednak nie wszyscy podzielają moje zadowolenie. Zdarza się, że GPS jest adresatem obelg różnego kalibru. Jakby się nad tym dłużej zastanowić, to lektorzy nawigacji są chyba najczęściej obrażanymi głosami.

Pozostając w temacie automatyzacji, jestem pod ogromnym wrażeniem kreatywności niektórych inżynierów. Okazuje się, że nawet Turka w budce z kebabem da się zastąpić maszyną. Jakiś czas temu na ulicach Lublina stanął Kebab BOX czyli automat z gorącą pitą. Trochę przerażająca myśl, że dosłownie wszystkich da się wymienić. Ale może to i lepiej? Tak sobie teraz myślę o kasjerkach, konsultantach i całym personelu pracującym z żywym człowiekiem. Ile ci biedni ludzie musieli przeżyć, kiedy trafił im się trudny klient. A teraz wyobraźmy sobie, jak by to wyglądało w nowej rzeczywistości. Zdenerwowany konsument pokrzyczy, wyładuje negatywną energię, a niewzruszona maszyna i tak kulturalnie odpowie – „Dziękujemy za zakupy w Tesco”.

Avatar

Dawid Zapora

Informatyk, poeta i twórca ekscentryk. Pisanie to dla mnie chleb powszedni. Odkąd pamiętam pasjonowałem się tworzeniem niekonwencjonalnych form literackich i dziennikarskich. Na co dzień zgłębiam tajniki świata komputerów, a w wolnych chwilach oddaję się sztuce, muzyce i kinematografii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *